Oszczędność czy głupota

OBORNIKI. Trudno zgadnąć, co powoduje niektórymi osobami, które zadają sobie wiele trudu, aby pozbyć się śmieci w miejscu zupełnie do tego nieprzeznaczonym. Zaśmiecają środowisko a ponadto narażają się na poważne sankcje. Doskonale ilustruje to przypadek pewnej rodzinki z nowego bloku Spółdzielni Mieszkaniowej wybudowanego niedaleko ulicy, omen nomen – Wybudowanie. 

Straż miejska powiadomiona o pojawieniu się sporej kupy śmieci w lasku koło wspomnianego bloku przybyła i cierpliwie sprawdzała ich zawartość. Znaleziono miedzy innymi zeszyty a w nich nazwisko i adres. Reszta była już prosta. Odwiedzili rodzinę a następnie zapytali panią domu, gdzie wyrzucają śmieci i uprzedzili, że już je znaleźli. Kobieta przyznała się, że faktycznie wynoszą z oszczędności śmieci wieczorem do jednego z wykopów na placu za blokami. W ten sposób wskazała kolejne miejsce, gdzie lądują ich śmieci. 

Rodzinka musiała uprzątnąć śmieci w obu miejscach, zapłacić PGKiM za ich wywóz 140 złotych i zapłacić 500 zlotowy mandat. Gdzie tu zatem jest oszczędność?

Podobne artykuły