Brudny trening

OBORNIKI. Jest w tradycji wielka siła. Nic dziwnego, że mimo zimowego chłodu małoletni mężczyźni traktują wielkanocnego dyngusa, jako swój wielki męski obowiązek. By do niego podejść godnie i dobrze przygotowanym, ćwiczyli jeszcze przed świętami. Można było zaobserwować jak w okolicach ulicy Piłsudskiego, nabierali do różnych urządzeń miotających wodę z kałuż i oblewali się wzajem bez żadnego pardonu. 

Trafienia były widoczne dzięki temu, że brudna woda barwiła ich odzież. Problem pozostawał jednak jedynie po stronie ich mam. Cóż, jak tradycja to tradycja. 

Podobne artykuły