Brak kanalizacyjnego porozumienia

ROGOŹNO. Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej jest kolejną osobą na długiej liście osób, mających poważny kłopot z porozumieniem się z burmistrzem Rogoźna. Jolanta Rynarzewska skarży się na źle działającą kanalizację. 

Nim zabrała na ten temat głos podczas ostatniej sesji uprzedziła, że była długo cierpliwa w pełni rozumiejąc, iż w czasie rozruchu mogą zdarzać się równe awarie. – Po ponad roku wypadałoby wyjaśnić przyczyny awarii a nie krzyczeć na mnie, że ludzie wrzucają do kanalizacji kurczaki i buty, bo to nieprawda, strofowała burmistrza Janusa pani prezes. 

Miała tez pretensje do wiceburmistrza o to, że ją obraził na zebraniu krytykując jej brak wiedzy na temat budowy drogi przez osiedle. Tymczasem spółdzielnia doskonale sobie poradziła z budową pozbrukowych chodników oraz miejsc parkingowych. By nie powstała droga asfaltowa, spółdzielnia była skłonna dołożyć do bardziej estetycznej drogi z pozbruku pieniądze, jednak władze Rogoźna zantagonizowane z pewnymi osobami w mieście wyraźnie stronią od dobrej współpracy. Droga źle wyprofilowana jest bogata w zastoiny wody po opadach. Zarzuciła burmistrzowi mówienie nieprawdy na spotkaniach i wprowadzania tym mieszkańców w błąd. 

Bogusław Janus w odpowiedzi zarzucił dla odmiany mówienie nieprawdy prezes Rynarzewskiej a sprawa wrzucania kurczaków i butów do kanalizacji miała miejsce w jego opinii przed wielu laty, gdy pani Jolanta nie była jeszcze prezesem spółdzielni. Jego zdaniem również z kostką brukową też nie wszystko było jasne. Lista jego pretensji do prezes spółdzielni była równie długa jak lista błędów zarzucanych przez nią burmistrzowi. 

Tymczasem jak mówi stare przysłowie – „zgoda buduje”. Brak zgody może wstrzymywać ważne inwestycje na osiedlu lub je wykoślawiać i kto na tym zyska? Pewnie nikt, no może jedynie czyjaś ambicja. 

Podobne artykuły