Troskliwa córka

ROŻNOWO. Małgorzata M., mieszkanka obornickich Bielaw często odwiedzała swą matkę mieszkającą w Rożnowie. Nie przeszkadzał jej deszcz ni mróz, by być u mamy nawet kilka razy w tygodniu. Było by to piękne, gdyby nie fakt, że w tym samym czasie w domu, gdzie mieszka mama pani Małgorzaty, zaczęły ginąć pieniądze. Właściciele domu długi czas nie dopuszczali do siebie myśli, że kradzieże i wizyty troskliwej córki mogą mieć ze sobą cokolwiek wspólnego. 

Rożnowianie trzymali pieniądze zawsze w tym samym miejscu, ufali sobie wzajem i nigdy nie uważali za stosowne głęboko je chować. Gdy doliczyli się braku co najmniej półtora tysiąca złotych, zięć odwiedzanej matki postanowił przeprowadzić ze szwagierką poważną rozmowę. Były zaprzeczenia, potem przyznanie, łzy, policja i na koniec sąd, który orzekł prawomocnym już wyrokiem, iż troskliwa córka zostaje skazana za okradanie domu własnej siostry na karę trzech miesięcy wiezienia. 

Wykonanie wyroku zawiesił na dwa lata tytułem próby. Ani Małgorzata musi także zwrócić wszystkie skradzione pieniądze. Robi to dość niechętnie i ratami. Niestety osłabła też jej tęsknota za matką, którą przestała już tak często odwiedzać. 

Podobne artykuły