Miasteczko bez szans?

ROGOŹNO. Rada miejska Rogoźna dyskutowała niedawno nad poprawą wizerunku miasta. Jest z tym niestety coraz gorzej. 

Radny Kuszak zauważył, że złym przykładem dla innych jest na przykład budynek przy Fabrycznej, w którym w mają siedzibę Stowarzyszenie Jezioro Rogozińskie i poradnia antyalkoholowa. Jego zdaniem obie organizacje mogłyby wspólnie kupić kubeł farby i odmalować ten budynek, skoro nie płacą zań czynszów. Można też było usłyszeć i inne głosy w sprawie walących się budynków rogozińskiej starówki, zaniedbanej zieleni czy braku porządnych ciągów komunikacyjnych. Burmistrz Janus bronił niektórych fragmentów miasta, które choć upiększono zielenią. Andrzej Olenderski zwyczajowo krytykował burmistrza, starając się wykazać, że jeśli nawet upiększono to nie te, które jego zdaniem upiększone być powinny. 

Zdaniem Euzebiusza Rogińskiego dokument dotyczący odnowy pilotowany przez dr Zdzisława Kamińskiego zawiera 35 projektów, ale nic się w tej sprawie nie dzieje i pewnie nie szybko dziać się będzie. Na temat rewitalizacji wiele gorzkich słów pod adresem ratusza powiedziała prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Jolanta Rynarzewska. W jej ocenie Rogoźno ma dobry program rewitalizacji. Unia Europejska nie chce jednak finansować odnowy małych miasteczek. Spółdzielnia Mieszkaniowa złożyła już w tej sprawie protest, ale miasto niestety nie. Teraz pieniądze przejęły duże miasta i Rogoźno nie ma nic, choć już wydało pieniądze na projekt. Bogusław Janus nie zgodził się z prezes spółdzielni w sprawie wspomnianego przez nią protestu, w jego ocenie – i tak nie uda się nic przewalić. 

O odnowę zabytków stara się także radny powiatu Edmund Kuźniak. Zabiega w powiecie, by ten się zajął przywróceniem dawnego blasku budynku Zespołu Szkół im H. Cegielskiego.  

Podobne artykuły