Jak za dawnych lat – kartki na dzień kobiet

POŁAJEWO. Dzień kobiet obchodzono w tym roku wyjątkowo hucznie. Obchody święta wszystkich pań dla połajewianek rozpoczęły się w czwartek 6 marca, albowiem tego dnia w Gminnym Ośrodku Kultury w Połajewie zorganizowano dla nich specjalne okolicznościowe spotkanie.

O 17.00 niemal wszystkie miejsca były już zajęte i pojawiające się na ostatnią minutę panie musiały się nieźle postarać, by usiąść w wybranym towarzystwie. 

Atrakcji nie brakowało. Kobiece popołudnie rozpoczęło się wspólną kawą i degustacją domowych wypieków. Rozmowom pań i nielicznie przybyłych panów nie było końca.  Po życzeniach i przywitaniu gości przez głównego instruktora GOK-u Miłosławę Nowicką, każda z pań otrzymała, jak za dawnych lat oczywiście, kwiatek i dodatkowo małą niespodziankę, którą była… kartka na Dzień Kobiet stylizowana graficznie i pod względem treści na PRL-owskie kartki żywnościowe. Z tym, że za GOK-owskie kartki można było dostać np. całuski bez ograniczeń i galanterię skórzaną, co w pamiętnych czasach raczej możliwe nie było. 

Niektórzy nie do końca trafnie odebrali żart organizatorów i całkiem serio pytali o możliwość i termin zrealizowania kartek. Cóż, widocznie przypomniały im się dawne czasy lub stwierdzili, że w dzisiejszej rzeczywistości wszystko jest możliwe – nawet powrót do reglamentacyjnej formy zakupów. Cała impreza łącznie z dekoracjami została utrzymana w stylistyce lat 80-tych i wcześniejszych czasów, do których pewnie mało kto chciałby powrócić. 

Zebrane panie podkreślały, że jedyne, co im się w czasach PRL-u podobało, to Święto Kobiet, organizowane huczne i rozmachem. Okazało się, że czwartkowa impreza w Połajewie doskonale trafiła w pustą lukę powstałą między świętowaniem Dnia Kobiet w minionym ustroju, a współczesnymi czasami. Panie były zachwycone możliwością spotkania i wypicia aromatycznej kawy, nie ukrywały też podziwu dla pomysłowości organi- zatorów. O świetną atmosferę spotkania i uśmiech wszystkich uczestników imprezy zadbali również wykonawcy, czyli Kabaret Marcina Samolczyka i Leszka Farona. Duet ten z wdziękiem bawił blisko 150 osób przez dwie godziny, a i tak panie twierdziły, że występ kabareciarzy mógłby trwać jeszcze kilka kolejnych godzin. Samolczyk z Faronem wcielali się w coraz to nowe role, a żarty i doskonale dopracowane skecze wywoływały na sali salwy śmiechu.  

Po występach kabaretowych przyszedł czas na chwilę wytchnienia przy nastrojowej muzyce. O właściwy klimat tej części spotkania zadbał Ryszard Janusz, na co dzień dyrygent orkiestry w Połajewie i Ryczywole, a prywatnie świetny i wszechstronny muzyk. Pan Ryszard, nazwany przez kolegów kabareciarzy „człowiekiem bez nazwiska” zagrał dla pań na saksofonie i klarnecie najbardziej znane standardy muzyki rozrywkowej. Po jego występie można było dopić kawę z towarzyszeniem hitów z lat 60-tych i swobodnie porozmawiać. Powodzenie imprezy przerosło wszelkie oczekiwania, w związku z tym GOK zobowiązał się do corocznych obchodów dnia kobiet w tej formie. 

Podobne artykuły