Dzień kobiet na wsiach i w mieście

GMINA OBORNIKI. Z okazji „Dnia Kobiet” wszystkie panie z Bąblina, Kiszewa, Chrustowa, Kowanówka czy Rożnowa zostały zaproszone na spotkanie 8 marcowe do świetlic wiejskich. Sołtysi tych miejscowości zapewnili im miłe atrakcje. Taka uroczystość już odbyła się już w czwartkowy wieczór w miejscowości Popówko. 

W piątek bawiono się w Chrustowie. Wieczorem wypełniła się świetlica wiejska, gdzie panie witali sołtys i prezes miejscowego OSP w jednej osobie Jerzy Antkowiak oraz zaproszony na spotkanie wiceburmistrz Bogdan Bukowski. Ten ostatni miał dla pań szczególną niespodziankę a był to „przywieziony” przez niego „Kabaret na różne okazje” Marcina Samolczyka i Lecha Farona. Kilkadziesiąt pań salwami śmiechu reagowało na kolejne gagi i dowcipy a trzeba przyznać, że Faron z Samolczykiem tak jak wino, są tym lepsi im są starsi. Zabawa  była przednia a jej uczestniczki zapomniały tego wieczoru o troskach dnia oddając się relaksowi we własnym towarzystwie przy kawie, doskonałych wypiekach i butelce wina. 

Nie mniej doskonale bawiono się dzień później w Kiszewie. Najaktywniejsze z kobiet, panie Danuta Adamek, Ewelina Bukowska, Maria Frąckowiak Renata Małyszek i Dorota Schilke, wymieniając alfabetycznie, utworzyły Kiszewski, Babski Komitet Samorządowy. Ten wespół z radą sołecką i sołtysem Ryszardem Niemcem zgotował mieszkankom Kiszewa wielką fetę. Tam również gościł w imieniu władz gminy Bogdan Bukowski a ponadto wszystkie panie w wieku od lat 3, bo tyle wiosen sobie liczyła najmłodsza uczestniczka spotkania Dominika Koput, do lat 95, pięknego wieku, do którego dożyła pani Stanisława Schilke, najstarsza mieszkanka Kiszewa. Pani Stanisława nieco zaniemogła i sama nie mogła przybyć, ale upominek, życzenia i piękne kwiaty od wiceburmistrzów przekazały jej panie z Komitetu. Były słodycze i owoce, napoje i wspaniały tort ufundowany przez szczodrego sponsora. Było tez wiele radości i nieco zadumy. Te spowodowały wspomnienia sprzed ćwierćwiecza. Renata Małyszek, przyniosła na spotkanie ocalałe z lat osiemdziesiątych zdjęcia wspólnych akcji i wycieczek. Panie z rozrzewnieniem przypominały sobie miejsca i twarze utrwalone na czarno białych fotografiach.

Nie brakowało wspomnień także na spotkaniu w Kowanówku. Kilkadziesiąt pań zebranych w świetlicy wiejskiej przy cieście, kawie i winie musującym doskonale bawiło się we własnym gronie. Było też kilku panów, ale jedynie w roli kelnerów.  Ewa Kaźmierczak wraz z radą sołecką przygotowały dzień kobiet juz po raz wtóry. Przy zastawionych stolikach miło się plotkowało oraz wspominało. Panie rozmawiały o wszystkim i planowały kolejne spotkania. 

Wspominamy tu jedynie te wiejskie dnie kobiet, które zdążyliśmy odwiedzić, a było ich więcej, co dowodzi tezy, że wieś nie jest mniej aktywna od miasta. 

W Obornikach panie bawiły się indywidualnie i zbiorowo. Jak co roku było spotkanie wszystkich urzędniczek ratusza. Ozdobił je występ „Kabaretu na różne okazje”. Wieczorem bawiły się na kolejnym „Babskim wieczorze” w Obornickim Ośrodku Kultury. Jako, że Dzień kobiet zbiega się z nadchodzącą wiosną nie mogło w programie zabraknąć wiosennych akcentów. Była też rewia mody proponowanej przez firmę Kęsy, gagi z serii kobieta pracująca a całość ozdobił muzycznie zespół Marrion. „Dzień Kobiet” świętowany był nie tylko zbiorowo, ale i indywidualnie.  Ile tego dnia wręczono kwiatów wiedzą jedynie oborniccy kwiaciarze, bo to był również w pewnym sensie dzień i ich święta.. 

Podobne artykuły