Starosta Wańkowicz nazwał radnego opozycji chamem

POWIAT OBORNICKI. Jak już zapowiedzieliśmy wcześniej podczas ostatniej sesji rady powiatu, radni dyskutowali nad przyznaniem staroście Wańkowiczowi dodatkowego wynagrodzenia rocznego. Jest to kwota 7 861 złotych (brutto), więc trudno się dziwić, że przy raczej miernych sukcesach i osiągnięciach zarządu powiatu, radni opozycji wahali się czy tak wysoką nagrodą powinni wyróżnić osobę starosty. 

By uprzedzić szykującą się dyskusję przewodniczący Okpisz zapewnił, że to tylko zwyczajowa trzynastka, choć niewątpliwie budzi emocje. Dodał też, że niektóre samorządy wypłaciły ją sobie już bez uchwały rady. 

Poproszony przez niego radca starostwa wyjaśniał, dlaczego w Obornikach aż rada ma uchwałą przyznać Wańkowiczowi nagrodę. Ten oparł się o wyrok NSA, który głosi, że wynagrodzenie starosty należy do kompetencji rady. Jeżeli starosta spełnia warunki, by go nagrodzić, to należy to uczynić. Na pytanie Pawła Bździaka – co będzie, gdy radni uznają, że na nagrodę nie zasłużył, radca ostrzegł, że starosta może ich decyzję zaskarżyć w sądzie. 

Edmund Kuźniak zapytał o kryteria przyznania nagrody i o jej wysokość. Usłyszał w odpowiedzi, że nagroda nie jest nagrodą i trzeba ją uchwalić w pełnym wymiarze. 

Nastąpiło głosowanie. Radni koalicji na pytanie „kto za” podnieśli 10 rąk w górę a dołączył do nich z jedenastą radny opozycyjny Edmund Mielke. Na pytanie „kto jest przeciw” nikt ręki nie podniósł na a „kto się wstrzymał” w górę powędrowała tylko jedna ręka. 

Zdenerwowało to nieco Okpisza, który ostrzegł, że radny ma obowiązek głosowania. Jak nie chce, to – doradził kolegom – może wyjść sobie z sali a wtedy go nie będzie. 

Jeszcze bardziej brak poparcia zdenerwował Wańkowicza, bo rzucił publicznie w stronę Zygmunta Dyczkowskiego ciężką obelgę nazywając go "chamem". Było to jedyne podziękowanie starosty za, było nie było, całkiem ładną sumkę. 

W kuluarach radni opozycji nie kryli swego oburzenia wobec słów Gustawa Wańkowicza pod adresem kolegi klubowego. Podczas sesji bywało czasem ostro i gorąco, ale jeszcze nikt się nigdy w historii powiatu nie posunął do podobnej obrzydliwości. 

Podobne artykuły