Poszukiwacze zaginionych mogił

OBORNIKI. We wtorkowy poranek – 27 lutego Tomasz Czabański i Michał Krzyżaniak ze stowarzyszenia „Pomost” przeprowadzili wizję lokalną na terenie Obornik. Jak już o tym wcześniej pisaliśmy, otrzymali od Jerzego Wolniewicza i Władysława Sajny, informacje o przypuszczeniu, iż niedaleko szpitala powiatowego mogą znajdować się nieoznaczone zbiorowe mogiły żołnierzy niemieckich z czasów II wojny światowej. Z opowiadań obu oborniczan, którzy pamiętają czasy wojny lub też znają dokładne relacje świadków tamtych zdarzeń wynika, że właśnie w okolicy szpitala powiatowego może spoczywać około 50 -60 żołnierzy. 

W poszukiwaniach miejsca, w którym może znajdować się zaginiony grób uczestniczyli prócz obu wymienionych także Krystyna Eichler z Biblioteki Publicznej – goszcząca niedawno członków Stowarzyszenia Pomost i Franciszek Filipiak – zastępca dyrektora szpitala powiatowego. Jerzy Wolniewicz starał się odszukać miejsce gdzie najprawdopodobniej znajdują się szczątki. W roku 1945 był kilkunastoletnim chłopcem i jak twierdzi, wiele pamięta z tamtych czasów. Na własne oczy widział jak zakopywano żołnierzy sowieckich w zbiorowym grobie, który znajdował się w miejscu, gdzie teraz stoi oddział wewnętrzny szpitala. Gdzieś obok nich, ekshumowanych jeszcze przed wybudowaniem budynku oddziału, pochowano kilkudziesięciu Niemców. Pamięta relacje pana Pytla, sędziwego pielęgniarza z czasów przedwojennych, który ostrzegał budujących podczas przygotowywania wykopu pod fundamenty wewnętrznego, by nie kopali za daleko kierunku zachodnim, bo w tym miejscu jest grób Niemców. 

Pan Jerzy Wolniewicz na początku lat 90–tych prowadził prace poszukiwawcze właśnie w tej okolicy. Wtedy udało mu się odnaleźć jedynie kilka czaszek i szkieletów po drugiej stronie torów kolejowych niedaleko obornickiej weterynarii. – Wówczas nie kopaliśmy przy szpitalu, bo dostęp do tego miejsca był niemożliwy – tłumaczył uczestnikom wizji. Istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że szczątki żołnierzy niemieckich nadal znajdują się gdzieś pod płytami chodnikowymi na małym placu pomiędzy kostnicą szpitalną a budynkiem oddziału wewnętrznego. Potwierdzają to prócz relacji świadków, także zapiski pamiętnikarskie Niemców, którzy przeżyli wojnę i widzieli zdobycie Obornik przez Armię Czerwoną. Tomasz Czabański w najbliższym czasie złoży odpowiednie wnioski do właściciela i zarządcy terenu oraz do władz województwa wielkopolskiego o wydanie zgody na przeprowadzenie poszukiwań. 

Z jego doświadczeń wynika, że procedury administracyjne mogą jednak potrwać. Liczy na to, że prace archeologiczne i same prace wykopaliskowe zaczną się dopiero w lipcu lub w sierpniu. Wówczas będzie się można przekonać, czy faktycznie pod płytami chodnikowymi prowadzącymi do wejścia bocznego oddziału wewnętrznego spoczywają ludzkie szczątki należące do kilkudziesięciu niemieckich żołnierzy. 

Za naszym pośrednictwem Tomasz Czabański apeluje o informacje na temat innych miejsc pochówku. Kontakt ze stowarzyszeniem „Pomost” można nawiązać poprzez stronę internetową www.pomost.net.pl lub poprzez naszą redakcję. 

Obecnie stowarzyszenie prowadzi na terenie powiatu obornickiego także inne penetracje. Szukają informacji o grobie żołnierza, który zginął gdzieś pod Stobnicą i w tamtych lasach jest prawdopodobnie jego mogiła. Na odnalezienie miejsca pochówku liczy żyjąca nadal rodzina żołnierza. 

W ich kręgu zainteresowania leżą także dawne cmentarze ewangelickie przy ulicy Kowanowskiej i Spokojnej w Obornikach. Tam także pochowano żołnierzy, jednak nie wiadomo, w którym miejscu dokładnie. Gdy dotrzemy do nowych informacji, przekażemy je na naszył łamach. 

Podobne artykuły