Wieś mała, ale aktywna

BĄBLINIEC. Przez ostatni okres odbywały się zebrania wiejskie, podczas, których władze obornik przekazywały mieszkańcom wsi informacje a także wysłuchiwali informacji od nich. Można było zadawać pytania, dyskutować, żalić się i wspólnie planować. 

Zebrania odbywały się zarówno w dużych wsiach, jak Rożnowo, jak i w małych, jak Bąbliniec. Tam prowadzącym je był sołtys i radny rady miejskiej Andrzej Ilski, a gościem zastępca burmistrza Henryk Łukaszewski. 

Ten ostatni biorąc pod uwagę większą odległość wsi od ratusza dość skrupulatnie omówił politykę inwestycyjną. O znacznie mniejszych inwestycjach mówili mieszkańcy Bąblińca. Po tym jak wyremontowali pięknie wiejską świetlicę chcieliby dokończyć jej opłotowanie. Nie starcza jednak im na to funduszu wiejskiego. Jeden z mieszkańców niemal natychmiast zadeklarował wkład gotówkowy, Agnieszka Szanecka obiecała kupno farby na bramę, inny mieszkaniec, wykonanie tej bramy. Burmistrz także złożył deklarację pomocy materiałowej i pieniężnej ze środków gminy podkreślając, że wszędzie tam, gdzie widać inicjatywę społeczną, władze gminy zawsze pospieszą z pomocą. 

Wśród potrzebnych wsi inwestycji jest droga, której utwardzona część kończy się przy wjeździe do Bąblińca. Pani Agnieszka zaproponowała inne utwardzenie niż asfaltem, bo jej zdaniem kłóci się on z leśnym środowiskiem a ponadto za przykładem nowej drogi w Nowołoskońcu, jest słabym i nietrwałym utwardzeniem. Henryk Łukaszewski obiecał poważnie zastanowić się nad jej obawami i wybrać najlepsze wyjście. 

Wśród pytań do władz Obornik odnotowaliśmy zainteresowanie obwodnicą północną, nowymi przedszkolami, stanem inwestycji na pływalni czy wreszcie z zaniedbanym zabytkowym budynkiem w Bąblinie. Mieszkańcy Bąblińca dość skrupulatnie zaplanowali też prace na rok bieżący i zastanawiali się wspólnie nad dalszą poprawą estetyki wsi. Martwiły ich dwie ruiny, których właściciele nie dbają o stan techniczny posiadanych obiektów. Widać było, że są aktywni i zainteresowani wizerunkiem miejsca, w którym przypadło im żyć. 

Mieliśmy już okazję pisać o tym, że tworzą zintegrowaną i czynną wspólnotę i nadal to podtrzymujemy. Zebranie zaczęło się o 19 wieczorem to trwało do nocy, bo choć wieś Bąbliniec nie jest wielka, to jej mieszkańcy mają wielkie plany. Rozmawiano o inwestycjach, sąsiadach swym proboszczu i przyszłych dożynkach a najważniejsze w tym było właśnie to, że rozmawiano. 

Podobne artykuły