Ścigany na traktorze

OBORNIKI. Trzydziestodwuletni Jarosław R. – mieszkaniec Obornik ma dwie pasje. Lubi wypić i nie lubi chodzić pieszo. Niestety musiało to prędzej albo później doprowadzić do kolizji i tak się właśnie panu Jarkowi przydarzyło. Został skazany za to prawomocnym wyrokiem sądu, ale zwiał i się dobrze ukrył. 

Wymiar sprawiedliwości lubi mieć zawsze znak równości pomiędzy skazanymi i osadzonymi, więc wydano za panem Jarkiem list gończy z nakazem doprowadzenia go do zakładu karnego lub aresztu śledczego. Od tego czasu poszukiwany R, zrezygnował z jazdy samochodem a nawet rowerem, aby się czasem nie napatoczyć na jakiś patrol policji. 

Minęło trochę czasu aż w środę 20 lutego został zatrzymany podczas rutynowej kontroli, gdy jechał o godzinie 8:20 ulicą Mostową… ciągnikiem rolniczym. Jazda także takim pojazdem wbrew orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów wydanego przez sąd jest przestępstwem. 

Teraz odsiedzi swoje, a gdy wyjdzie na świeże powietrze, odpowie jednocześnie za ucieczkę a także za niestosowanie się do wyroku Sądu Rejonowego w Obornikach. Wygląda na to, że pan Jarek będzie musiał swoje pasje odłożyć na najbliższe lata. 

Podobne artykuły