Niespełnione obietnice

POWIAT OBORNICKI. Jednym z najważniejszych tematów w Polskiej polityce jest obecnie 100 dni nowego rządu,. Dla oborniczan czekających na nowoczesne drogi owo 100 dni ma swój odrębny wymiar.

Platforma Obywatelska deklarowała przed wyborami swe pełne poparcie dla budowy drogi ekspresowej S-11. Niestety, droga nie znalazła się w żadnych planach, a miała być priorytetem. – Ta droga ma dla naszego regionu najważniejsze znaczenie gospodarcze. Nie rozumiem, dlaczego tak ją odpuszczono – nie krył rozczarowania poseł Stanisław Stec (SLD). 

Nasi lokalni działacze PO z Jackiem Koralewskim, Gustawem Wańkowiczem i radnym wojewódzkim Tomaszem Szramą nabrali w tej sprawie wody w usta i w ogóle nic nie mówią pytani w tej sprawie. 

Odezwał się za to wielkopolski poseł Arkady Fiedler (PO) słowami – pieski z opozycji szczekają, ale karawana idzie dalej. Podsumowywać można po roku, ale nie po trzech miesiącach. 

Poseł Waldy Dzikowski (PO) obiecał nie zawieźć. Wedle jego zapewnień, minister zadeklarował już budowę drogi ekspresowej numer 5 z Poznania do Bydgoszczy i Wrocławia ważnej w związku z Euro 2012. Jest w przyszłości szansa na S-11.

Po 100 dniach koalicji PO-PSL są to jedyne konkrety w miarę istotne dla oborniczan, o ile wejdzie w stan realizacji zachodnia obwodnica Poznania. Wówczas będzie można poprzez nieodległe Złotkowo dostać się na drogę ekspresową w kierunku północnym lub południowym. Jeżeli dojdzie także do wybudowania 105-kilometrowego odcinka z Nowego Tomyśla do Świecka, to będzie można dotrzeć wygodnie także na zachód.  

Podobne artykuły