Jak zwolniono pedagoga-przestępcę

OBORNIKI. Po naszym artykule o byłym nauczycielu-przestępcy M.Z., napisał on do nas, że nie został zwolniony przez dyrektora szkoły dyscyplinarnie. Formalnie "dyscyplinarnie" faktycznie nie, bo wówczas trzeba zwołać komisję, wszcząć postępowanie a werdykt pozostawiał by drogę odwoławczą. Marek Z. został zwolniony na skutek prawomocnego wyroku za przestępstwo popełnione umyślnie.

Jego stosunek pracy wygasł automatycznie z litery prawa i nie pozostała żadna droga odwoławcza. Dyrektor go jedynie o takim fakcie poinformowała i nie potrzeba już było żadnych komisji dyscyplinarnych jak w przypadku zwolnienia dyscyplinarnego. Swoją drogą sądziliśmy, że skazany pedagog będzie się starał, by o jego „wyczynie” jak najszybciej zapomniano.

Tymczasem widać, że chce nim epatować czytelników jak najdłużej. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że sprawiedliwości stało się zadość.  

                    

Podobne artykuły