Zdesperowana matka poprosiła policję o obronę przed swoim własnym siedemnastoletnim synem

OBORNIKI. 3 stycznia w obornickiej komendzie policji stawiła się Dorota J. z Obornik i złożyła zawiadomienie, że znęca się nad nią psychicznie i fizycznie siedemnastoletni syn Paweł. 

Taka sytuacja trwa już od dłuższego czasu, jednak jak każda matka, pani Dorota również miała nadzieję, że syn się w końcu zmieni i poprawi swe zachowanie oraz okaże jej należny szacunek. 

Paweł zmieniał się tylko na gorsze. Lżył matkę, bił ją i poniewierał. Chciał wciąż pieniędzy i swobody samemu żyjąc pasożytniczo nie robić niczego by nadać swemu życiu sens. 

Rodzina ma założoną tak zwaną „niebieską kartę”, co oznacza, że jej sytuację zna io monitoruje dzielnicowy. Starają się też pomagać w rozwiązywaniu kryzysu różne powołane do tego instytucje, a także sąd rodzinny. Po zgłoszeniu przez panią Dorotę formalnie znęcania sprawca tegoż odpowie za swoje zachowanie

Problemy ma też pewna rodzina z ulicy Korfantego. Przez co najmniej około pół roku pięćdziesięcioośmioletni mężczyzna znęcał się psychicznie i fizycznie nad swoją córką 

Kryzys się pogłębiał coraz bardziej aż pani Ewa dłużej nie wytrzymała i w końcu zawiadomiła o wszystkim policję. Wedle jej zeznań, od około pół roku ojciec znęca się nad nią psychicznie. Wszczyna awantury, poniża ją używając wulgarnych wyzwisk. Maltretuje ja także fizycznie przez wykręcanie rąk, popychanie i bicie. Krewkim tatuśkiem zajęła się policja i prokuratura. Za opisane zachowanie grozi mu karta więzienia do lat trzech. 

Podobne artykuły