Zagrali także na Ziemi Obornickiej

POWIAT OBORNICKI, POŁAJEWO. W tym roku w całej Polsce zbierano pieniądze na pomoc dla dzieci ze schorzeniami laryngologicznymi. W Obornikach Orkiestra zagrała już rankiem. Wiele szkól wzięło udział w zbiórkach. 

Tradycyjnie już zbierało Rożnowo. Wolontariuszy kwestujących w Rożnowie Kowanowie i Kowanówku wspierali strażacy z OSP. 

Na ulicach Obornik kwestowały druhny z 5 WDH „Czarna Piątka”. Gdy spotkaliśmy je w siedzibie sztabu miały rumiane od mrozu policzki i pełne puszki. 

Na ulicach widoczne były też quady, bo obornicki Motoklub mocno zaznaczył swój udział w Orkiestrze. Motocykliści nie tylko byli na ulicach, ale i na targowisku. Tam dali ostry pokaz jazdy na jednym kole i nie tylko. Można było przejechać się quadem a oko na wszystko miał wszechobecny Grzegorz Mantyk. Zaproponował na koniec licytację okazałego banera z napisem „Motoklub Oborniki dzieciom” i zdjęciem mistrza na motorze. Na koniec baner sprzedano na licytacji za całe 300 złotych. 

Równie dużo pieniędzy zebrali oborniccy policjanci. Marcin Marcinkowski i Wojciech Stoiński z psami Maxem i Ramzesem zbierali monety za wspólne zdjęcie lub pogłaskanie prawdziwego psa policyjnego. Zbierał też szef drogówki Sławek Lewandowski oraz zajmujący się w komendzie policji sprawami młodocianych Leszek Nowak. Zebrali ponad 1000 złotych. 

Pieniądze zarabiał też dla Orkiestry sam dyrygent Zygmunt Dyczkowski. Juz rano można go było ujrzeć pędzącego przez miasto wozem strażackim. Potem tradycyjnie na targowisku prowadził niezmordowanie licytacje. Udowodnił, że dla słusznej sprawy jest w stanie sprzedać wszystko. Nie tylko piękny rower podarowany orkiestrze przez PEC, ale i najmniejszy nawet drobiazg zrobiony przez dzieci. 

Przebojem licytacji było srebrne pióro wieczne, za które ostatecznie aż 1000 złotych zaproponował Andrzej Ciesiółka. Licytację przeplatały różnego rodzaju występy i pokazy. Prócz wspomnianych motocyklistów czy strażaków, pokaz dali także młodzi karatecy. Pomimo zimna wystąpili przed licznie zgromadzoną na płycie targowiska widownią a dla niewtajemniczonych ich pokaz komentował trener i doskonały zawodnik Jarosław Kuc.

Doskonale przygotowany był przez OOK program muzyczny. Co pewien czas na zaimprowizowanej scenie zmieniały się atrakcje. Wśród nich trzeba wymienić uzdolnionego Marcina Titza w ciepłym i nastrojowym repertuarze. Miała wystąpić także „Kapela zza winkla”, ale choroba jednego z jej członków uniemożliwiła ten występ. 

Kapelę zastąpił zespół „Zakład Karny” i zrobił to z wielkim powodzeniem. Chyba nikt nie żałował zmiany bo Asia Ratajczak i jej koledzy od zawsze byli świetni a teraz są jeszcze lepsi. Młodzież z zachwytem wsłuchiwała się w akordy Krzysztofa Koguta a to, co wyczyniał na perkusji Grześ, tego opisać się nie da. 

Nie da się też opisać nastroju, jaki udało się stworzyć organizatorom. Około godziny 18 sztab doliczył się już niemal 31 tysięcy oraz 8100 za 27 litrów wcześniej zebranej krwi. Tam też spotkać można było burmistrz Obornik. Anna Rydzewska zagrzewała do zbiórki a potem liczyła tego efekty. Pełna kwotę podamy w późniejszym czasie, po podsumowaniu akcji. 

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagrała też po raz szósty w Rogoźnie. Zagrała już od 8,00 rano. Wtedy na ulice miasta wyszło 76 wolontariuszy oznaczonych identyfikatorami i z puszkami w dłoniach. 

O godz. 14,30 miejscowa straż pożarna dała znać syrenami alarmowymi, że na terenie Zespołu Szkół Agrobiznesu rozpoczęły się imprezy towarzyszące tegorocznej Orkiestrze. 

Początek wielkiego happeningu należał do strażaków, którzy akcją pokazową ratowania poszkodowanego w wypadku drogowym przyciągnęli ogromną rzeszę widzów. Była to kolejna okazja do zaprezentowania umiejętności i profesjonalnego sprzętu, jakim strażacy posługują się w tego typu zdarzeniach. Strażacy przygotowali również namacalną atrakcję – przejazd wozem bojowym ulicami Rogoźna i to na sygnale. – Jestem bardzo zadowolony, podobało mi się i chyba zostanę strażakiem – dzielił się potem wrażeniami 5-letni Marcin. 

Na scenie głównej, odbywały się przedstawienia sceniczne uczniów szkół gminnych, śpiewaka operowego Jarosława Patyckiego, zespołów RIF i Kfiatki, Rogozińskiej Orkiestry Dętej, Iskierek, PA-MAR-SZE, Hipolitki i zespołu tanecznego ZSA. Był też pokaz Aikido i występ grupy teatralnej TO MY. 

Najwięcej emocji wzbudziły licytacje przedmiotów darowanych przez mieszkańców całej gminy. Odbywały się w trzech turach i osiągnęły niezłą kwotę. Ile zebrało Rogoźno podamy po podsumowaniu akcji. Już dziś wiadomo, że będzie się czym pochwalić. Warto też dodać, że z okazji XVI Finału WOŚP ogłoszono w szkołach konkurs plastyczny na projekt plakatu. Zwyciężyła Marta Nowak  z klasy II b Gimnazjum Nr 2. Nagrodą dla laureatki było wydrukowanie pracy w formie plakatu, który towarzyszył tegorocznemu finałowi.  

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagrała i w Połajewie. Kilkanaście wolontariuszek, uczennic gimnazjum, wyruszyło na ulice Połajewa, by wspomóc ogólnopolską akcję zbiórki pieniędzy. Organizatorami 16 Finału z Głową WOŚP na terenie powiatu czarnkowsko-trzcianeckiego było Miejskie Centrum Kultury w Czarnkowie. Tam miał siedzibę, podobnie jak w latach ubiegłych, sztab Orkiestry. Połajewo przyłączyło się jak zwykle do akcji, tym razem jednak organizacją wolontariatu w miejscowości zajął się Gminny Ośrodek Kultury w Połajewie. 

Dziewczęta wydelegowane przez gimnazjum spotkały się już we wtorek z koordynatorką akcji w Połajewie Miłosławą Nowicką i Pawłem Zajdą z MCK w Czarnkowie, by zapoznać się z przebiegiem i celami akcji oraz zadaniami, które na nich czekały w dniu zbiórki. 

W niedzielę od godz. 8 dobrowolne datki mieszkańców Połajewa i okolic zbierały: Angelika Piekarska, Joanna Pankowska, Sonia Baczyńska, Anna Bakiera, Joanna Ziemek, Joanna Trynka, Jagoda Wylegała, Angelika Bartkowiak, Patrycja Szurek, Zuzia Kaczmarek, Monika Miel- carek, Agata Kosicka, Magdalena Jerzyk i Magda Grzebiela. 

Dziewczyny podzielone zostały na grupy, które z kolei pełniły na ulicach dwugodzinne dyżury. Pogoda w tym roku wyjątkowo sprzyjała niedzielnym spacerom, co z kolei przełożyło się na częstość datków wkładanych do oryginalnych puszek WOŚP-u. Najchętniej i najwięcej dawano po mszach świętych, w okolicach kościoła można było więc spotkać najwięcej wolontariuszek. 

Ostatnie zbiórki zaplanowano w godzinach wieczornych. Wspomóc orkiestrę można było również po mszy wieczornej, albowiem wolontariuszki zadeklarowały się zbierać niemal do końca. Pieniądze do godz. 20.00 musiały zostać dostarczone do czarnkowskiego sztabu, gdzie przedstawiciele akcji wzięli udział w tradycyjnym „światełku do nieba”. Hojność darczyńców w dniu Finału WOŚP była nadzwyczaj wielka. Ogólną kwotę zbiórki podamy później, ale już dziś wiemy, że przekroczyła 1000 złotych.

Opisujemy tu jedynie część tego, co działo się minionej niedzieli. Do tematu wrócimy na naszych łamach a ponadto polecamy naszą stronę  internetową www.oborniki.com.pl, gdzie można zobaczyć film i poczuć panujący wtedy nastrój. 

Podobne artykuły