Przed sądem przegrana tylko jedna sprawa, nie było morderstw, rośnie liczba pijanych kierowców i oskarżeń o przemoc w rodzinie, maleje liczba oskarżanych o używanie i handel narkotykami

POWIAT OBORNICKI. Początek roku jest najlepszym czasem na wszelkie podsumowania. Z inicjatywy szefa Prokuratury Rejonowej Jarosława Lewickiego od pewnego czasu staramy się pokazać miniony rok w liczbach. Nie był on zły, jeżeli chodzi o przestępczość. 

Prokuratura prowadziła w tym czasie 1355 spraw, o 127 mniej niż w roku minionym. 

Dobrą wiadomością jest też to, że ilość pijanych kierowców już nie rośnie. Wpływ na to mają niewątpliwie zmiana procedur w policji oraz nieuchronne i coraz surowsze kary z utratą pojazdu włącznie. 

W minionym roku prokuratura zakończyła 1368 spraw w tym 528 aktem oskarżenia. Jest to ponad 43%. Niemal połowa oskarżonych poddała się dobrowolnie karze, czym uniknęła procesu i mogła liczyć na nieco łagodniejszy wyrok. 

Na ławie oskarżonych usiadło i tak 727 osób. Sąd zastosował w 15 przypadkach (na 17 wniosków) areszt. Wydał też 92 postanowienia o zabezpieczeniu materialnym na łączną kwotę 178 900 złotych. Zatrzymany majątek posłużył zabezpieczeniu roszeń osób pokrzywdzonych oraz grzywien i kosztów zasądzonych przez sądy. 

Prokuratura Rejonowa ma prawo stwierdzić, że dobrze przygotowuje się merytorycznie i dowodowo w każdej ze spraw, gdyż w minionym roku przegrała tylko jedną sprawę, choć i tę ostatecznie później wygrała.

Tu warto wiedzieć, że prokuratury przegrywają najczęściej sprawy o przemoc w rodzinie, gdyż małżeństwa się godzą i maltretowane kobiety wycofują wcześniej złożone zeznania. Na pytanie o postępowania w trybie 24-godzinnym Jarosław Lewicki wyliczył, że było az 81 wniosków dotyczących 82 osób. Tu wygrana prokuratury wyniosła równe 100%. 

Jest już jednak nowela w tym trybie. Miasto takie jak Oborniki nie potrzebuje trybu 24-godzinnego tak bardzo jak wielka aglomeracja. Ten tryb jest bardzo kosztowny i niewiele zmienia. Sprawy nim objęte prokuratura kończy i tak w przeciągu miesiąca bez angażowania kosztownych środków, takich jak pełen dozór w czasie zatrzymania czy obligatoryjny udział obrońcy z urzędu. 

W minionym roku Prokuratura Rejonowa w Obornikach zarejestrowała 210 spraw w działach "pozakarnych". Najczęściej były to wnioski o przymusowe leczenie alkoholików czy wymeldowanie. 

Z prowadzonego monitoringu różnego typu zagrożeń wynika, że żyjemy w bezpiecznym powiecie. Miniony rok był wolny od zabójstw, czy ich prób. Do rzadkości należą ciężkie pobicia i gwałty. Sprawy o molestowanie seksualne dzieci często kończą się umorzeniem z powodu braku winy. 

Niestety, wiele małżeństw rozwodząc się stara się dopiec byłemu partnerowi oskarżeniem o przestępstwo związane z molestowaniem dzieci. Po czynnościach wstępnych takie oskarżenia na szczęście upadają. 

Inną informacją wynikająca z monitoringu jest trwający od pewnego czasu proces wycofywania się młodzieży z narkotyków. Tu Jarosław Lewicki wymienia wiele przypuszczalnych przyczyn, a wśród nich wzrost cen na narkotyki twarde po akcjach policyjnych eliminujących dilerów i towar. 

Prokurator nie kryje, że obornicka policja wykonała ogromną pracę, by ograniczyć ilość przestępstw związanych z narkotykami jak i wszelką inna przestępczość. Pomimo wielu wakatów funkcjonariusze skutecznie bronią powiatu by jego mieszkańcy żyli spokojniej i bezpieczniej. 

Wciąż jednak pozostaje problem wandalizmu i chuligaństwa. Ze statystyk wynika, że najbardziej na nie podatna jest młodzież z trzecich klas gimnazjalnych. Tam właśnie jest „wylęgarnia” przyszłej przestępczości młodych. Składa się na to wiele przyczyn, do których jeszcze wrócimy, bo temat jest bardzo rozległy. 

Podobne artykuły