Podejrzani naczelniczka i urzędnik powiatu obornickiego przyznali się do winy

POWIAT OBORNICKI. Po kontroli Regionalnej Izby Obrachunkowej w starostwie wpłynął do Prokuratury Rejonowej w Obornikach wniosek dotyczący stwierdzonych tam poważnych naruszeń przepisów. Sprawa dotyczy głownie nieprawidłowości przy ewidencjonowaniu druków ścisłego zarachowania. 

Stwierdzono też, że w latach od 2004 do 2007 pobierano opłaty bez żadnej podstawy prawnej. Działanie nieprawne polegało według prokuratury na tym, że urzędnik starostwa Piotr K. z wydziału Architektury i Budownictwa, sprzedawał poza wszelką ewidencją dzienniki budowy pobierając za każdy wymyślona przez siebie opłatę. Następnie chował ją do własnej kieszeni.  Przez te kilka lat sprzedał w ten sposób, co najmniej 600 dzienników. Przy założeniu, iż za jeden dziennik pobierał 10 złotych, zarobił na tym 6000 złotych. 

Działo się to wszystko przy karygodnym braku kontroli nad urzędnikiem oraz jego wydziałem. Pikanterii dodaje sprawie fakt, że to właśnie Piotr K, zajmował się jeszcze niedawno kontrolą i nadzorem budownictwa. Sprawdzał czy prowadzący budowy posiadają dzienniki a po zmianie wydziału zaczął je sprzedawać. 

Piotr K, w pewnym sensie miał prawo czuć się bezkarnym, ponieważ przez długi czas pracował bez określenia zakresu obowiązków. Teoretycznie nie wiedział nawet, co do niego należy, więc robił, co chciał a skutki bada Prokuratura. 

Wobec podejrzenia działań bezprawnych prokuratura  postawiła Piotrowi K. zarzuty, do których się on przyznał. 

Oddał „zarobione” bezprawnie pieniądze i złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Zrezygnował także z pracy w starostwie. 

Z zarzutem zaniedbania swych obowiązków spotkała się także Anna Ś., naczelnik wydziału Architektury i Budownictwa. Ona także przyznała się do winy i dobrowolnie poddała karze.

Według naszej wiedzy wciąż jest jeszcze zatrudniona w starostwie. 

Bilans otwarcia roku 2008 wygląda w starostwie powiatowym następująco. Trzech urzędników, w tym dwóch naczelników wydziałów usłyszało już zarzuty prokuratorskie. Dwoje z nich przyznało się do winy, trzeci, Wojciech P., nie przyznał się. W co najmniej dwóch sprawach, wedle naszej wiedzy, toczą się w komendzie wojewódzkiej policji śledztwa, dotyczące ewentualnej korupcji. Jak na jedno starostwo bilans jest porażający. 

Podobne artykuły