Toast noworoczny na targowisku

OBORNIKI. Tegorocznemu toastowi na Targowisku Miejskim towarzyszyła życzliwsza pogoda niż zwykle. Temperatura utrzymywała się powyżej zera i nie padało. 

Mimo to na placu pojawiło się trochę mniej osób niż zwykle. Z estrady płynęła odpowiednia muzyka mecha- niczna, kilka par usiłowało tańczyć. Im bliżej północy, im więcej szampana, tym bardziej zabawa się rozkręcała. 

Na krótko przed początkiem nowego roku na scenie pojawiła się burmistrz Anna Rydzewska z zastępcami i przewod- niczącym rady miejskiej. Złożyli życzenia mieszkańcom miasta i całej gminy. 

Anna Rydzewska powiedziała na koniec: Mam nadzieję, że nadchodzący rok nie będzie dla gminy Oborniki gorszy od mijającego, bo 2007 był rokiem bardzo dobrym dla naszej gminy. 

Organizator toastu Lech Faron odliczył od 10 do zera i w niebo wystrzeliły fajerwerki. Pokaz był wspaniały. Niebo rozgwieździły sztuczne ognie a obserwujący je składali sobie wzajem życzenia. Zrobiło się miło i ciepło. 

Jedynym zgrzytem było kilku pijanych ponad miarę osobników roztrzaskujących o asfalt targowiska butelki pełne szampana. Szkło walało się wszędzie, większość miała nieco w czubie, ale jest to w taki wieczór zupełnie zrozumiałe. Ładu strzegła policja ze strażą miejską a obsługą fajerwerków zajęli się strażacy z OSP. Kilkanaście godzin po Nowym Roku, tylko szkło na płycie targowiska świadczyło o tym, że wcześniej były tam tłumy i trwała zabawa. 

Podobne artykuły