Będzie nowy samochód dla starosty

POWIAT OBORNICKI. 80 000 złotych chce wydać zarząd naszego zadłużonego powiatu obornickiego na nową limuzynę dla starosty. Taką kwotę zapisano już w tego rocznym budżecie. 

Pierwszym autem dla starosty była niebieska Nubia dla Koralewskiego. Woziła starostę przez kilka lat a potem odziedziczył ją wraz z etatowym szoferem starosta Żuromski. Po pewnym czasie powstał plan zmiany auta, ale odstąpiono jakoś od niego i Żuromski do końca był wożony ową Nubią. Jego ówczesny zastępca Zieliński korzystał z własnego dostawczaka i jakoś mu to nie przeszkadzało. 

Teraz, gdy jego fotel zajął następca, okazało się, że jedna limuzyna dla dwóch starostów to stanowczo za mało. Przemysław Gronostaj często jeździ na różne zawody sportowe i musi korzystać z własnego auta. Zapytany przez nas czy aby 80 tysięcy to nie jest zbyt wiele, odparł, że – ta kwota ta wcale nie jest duża, bo wystarczy zaledwie na auto używane. 

Jeśli się przyjrzeć cenom luksusowych aut to ma on rację. Do limuzyn należy doliczyć jeszcze koszt utrzymania dwóch etatowych szoferów. 

Warto też dodać, że burmistrzowie Rydzewska i Janus ze znacznie bogatszych od powiatu gmin jeżdżą własnymi autami, podobnie jak wójt Ryczywołu. 

Ryszard Kapuściński opisując kiedyś bankiety dyplomatyczne wydawane przez różne ambasady napisał – „im biedniejszy był kraik tym bardziej okazałe były jego przyjęcia”. Coś w tym nadal jest. 

Podobne artykuły