Profanacja grobu

ROGOŹNO. Brak jest słów na wydarzenie, które miało miejsce na rogozińskim cmentarzu parafialnym. W pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia do Ewy G. Zadzwonił kuzyn z informacją, że grób jej mamy Stanisławy J. został podpalony. 

Wezwani przez nią policjanci stwierdzili, że grób został oblany substancją łatwopalną i podpalony. Spaliły się wiązanki kwiatów, dowód pamięci po niedawnym pogrzebie. Niska temperatura otoczenia wykluczała raczej wywołanie pożaru od ognia zniczy. Te stały obok grobu a zarzewie ognia było w środku grobu. 

Zdziwienie rodziny było tym większe, że tuż przed Świętami a także w Wigilię odwiedzali grób i wszystko było jak należy, ale nieopodal zobaczyli Edmunda D. – osobę, której przypisują to niecne zdarzenie. Zdaniem rodziny, to właśnie tą osobą posłużyła się ich sąsiadka Danuta K., która od wielu lat jest w konflikcie z rodziną Ewy G. i jej zmarłej matki. 

Według opinii komendanta Jana Strzępki – to są przypuszczenia rodziny, pełen obraz wydarzeń wyłoni nam się po zakończeniu czynności śledczych, jaki będzie efekt dochodzenia trudno dziś przewidzieć. 

Okres Świąt Bożego Narodzenia jest czasem wyjątkowym, nie tylko odwiedzamy groby by pobyć blisko krewnych ale przy nim też dzielimy się opłatkiem składając sobie wzajemnie życzenia pomyślności. Dla rodziny Ewy G. nie było spokoju i nadziei na ludzką życzliwość.

Podobne artykuły