Jest szansa na dobrego starostę

POWIAT OBORNICKI. Jeśli powiodą się plany PO dotyczące zmiany  w ordynacji wyborczej możemy juz w 2010 wybierać starostę w bezpośrednich wyborach. Jest to dobra zasada, bowiem juz od 2002 roku mamy w Polsce bezpośrednie wybory wójta, burmistrza i prezydenta. Wyborcy wskazują osobę, która spełnia ich oczekiwania a potem tę osobę  weryfikują w kolejnych wyborach. 

Starostę dotąd wybierali radni, wedle uznania i własnego interesu. Raz lepiej, raz gorzej bo i interesy są różne. 

Można sobie wyobrazić łatwo hipotetyczny odległy region, gdzie hipotetycznie działa liczebnie silne lobby urzędników i lokalnych polityków. Nie chcą  by starosta im przeszkadzał w interesikach. Typują na to stanowisko najgłupszego w okolicy kandydata, dokładają mu jakiegoś nierozgarniętego zastępcę a potem, mając większość w radzie ich przegłosowują.  Zwycięzcy dobierają się później spokojnie do konfitur, społeczeństwo nic nie może z tym zrobić a winnych nie ma, bo decyzja była kolegialna. 

Jeżeli trwające od lat działania Platformy, a dziś również specjalnego zespołu przy MSWiA, doprowadzą do zmian, powiat obornicki może mieć po raz pierwszy starostę, którego sami sobie wybierzemy. 

Podobne artykuły