Piękna, nowoczesna i bezpieczna

OBJEZIERZE. Co pewien czas informowaliśmy czytelników o postępach w budowie środowiskowej hali sportowej w Objezierzu. W miniony wtorek odbyło się uroczyste oddanie jej do użytku. 

Tu warto wspomnieć, że idea dotycząca powstania hali zrodziła się wśród mieszkańców Objezierza jeszcze w latach 70-tych. Dokładniej, wówczas, gdy wybudowano stadion, którego pomysłodawcą i realizatorem był Wacław Umiński – ówczesny dyrektor miejscowego pegeeru. Potrzeba budowy tej hali przewijała się przez kolejne lata i kadencje wielu rad miejskich, nie podejmowano jednak konkretnych działań, mając wciąż do sfinansowani pilniejsze sprawy a. dopiero w minionej kadencji postanowiono z inicjatywy Ryszarda Ciszaka, głosami większości radnych skupionych wokół jego osoby, że nadszedł już czas budowy w Objezierzu hali sportowej. 

Mając widoki na współfinansowanie przez Totalizatora Sportowego, brano pod uwagę dwie lokalizacje. Mogła stanąć przy objezierskiej szkole podstawowej lub przy stadionie. Ryszard Ciszak zadecydował o miejscu przy stadionie motywując to tym, że hala ma służyć całej społeczności lokalnej, a nie tylko społeczności szkolnej. Decyzje to poparli na zebraniu też mieszkańcy wsi. Wzorem dla obiektu stały się podobne hale w Chodzieży i Ratajach. Jednym z walorów były niskie koszty utrzymania. 

Niestety, w trakcie budowy upadła wiejska kotłownia i trzeba było ogrzać halę z własnego źródła, co koszt utrzymania znacznie podniosło. Hala ma wymiary 41, 80 m na 22 m. Wyrysowane w niej zostały pełnowymiarowe boiska do rozgrywania najpopularniejszych dyscyplin sportowych w kraju tj. piłki ręcznej, halowej piłki nożnej, siatkówki, koszykówki, tenisa ziemnego. 

Przewidziano, że zaplecze hali zawierać będzie m.in. przestronną siłownię, szatnie rotacyjne, bar. Na zapleczu znajdują się osobne pomieszczenia: medyczne, sędziów trenerów, każde z węzłem sanitarnym. W celu podniesienia komfortu zgodnie z najwyższymi standardami, wybrany został typ podłogi na drewnianym ruszcie, który amortyzuje nacisk na stopy sportowców przy zawodach wyczynowych np. biegach skokach. Przedsiębiorstwo Realizacji Budownictwa Partner z Leszna wykonało wszystko w dobrym standardzie i dobrym tempie. 

Nie obyło się przy tym bez problemów. Na początku okazało się, że warunki gruntowe i konfiguracja terenu pod częścią hali nie odpowiadają parametrom posadowienia obiektu, które zostały założone w projekcie. W uzgodnieniu z projektantem podjęto decyzję o przesunięciu lokalizacji o 20 m – w bardziej odpowiednie pod względem warunków miejsce, co oczywiście wymagało zatwierdzenie projektu zamiennego. 

Już w trakcie realizacji inwestycji, wiosną 2007 roku – doszło do likwidacji, jak juz wspomnieliśmy, osiedlowej kotłowni, więc zaszła konieczność wybudowania indywidualnej kotłowni olejowej w jednym z pomieszczeń hali. Na sam koniec przy ścianie obiektu przewrócił się dźwig samochodowy. 

W miniony wtorek nikt nie zauważył już najmniejszego śladu tych kłopotów. Cała inwestycja kosztowała  około 4 mln 200 tys. zł, z czego 1 mln zł, to dotacja z Totalizatora Sportowego. 

W imieniu sponsora przybył z pamiątkową tablicą dyrektor Paweł Osicki – przedstawiciel poznańskiego oddziału. Prócz niego przybyli wicemarszałek Wielkopolski Wojciech Jankowiak, dyrektor departamentu sportu i turystyki Tomasz Wiktor,  Ryszard Ciszak i obecny przewodniczący rady Piotr Desperak, wicestarosta Gronostaj i wiele nie mniej ważnych person. 

Nim symboliczna  wstęga została przecięta a ksiądz proboszcz poświęcił obiekt, najlepsi sportowcy z Objezierza przy dźwiękach hymnu Obornik wciągnęli flagę na maszt. 

Potem gospodarz hali, dyrektor OCS Tomasz Konitz oprowadził gości po obiekcie. Obejrzeli poszczególne pomieszczenia, zwiedzili całe zaplecze i trzeba przyznać, że zrobiły na nich wrażenie. Nie mniejsze wrażenie swą nowoczesnością zrobiła sama hala, w której ostatecznie wszyscy się zeszli. 

Po serii przemówień i podziękowań Anna Rydzewska zaproponowała toast. Gdy wszyscy ruszyli na mały, lecz wyborny poczęstunek przygotowany przez restaurację Culinaria, była okazja do rozmów i pytań. 

My zapytaliśmy naczelnika wydziału inwestycji Jacka Glapiaka o bezpieczeństwo. Zapewnił nas, że choć konstrukcja hali robi wrażenie eklektycznej, jest nadzwyczaj solidna. Mimo to po katastrofie hali katowickiej kratownica dachu została na „wszelki wypadek” dodatkowo wzmocniona. 

Dyrektor szkoły w Objezierzu Lidię Kurzawa-Pabin, chyba głównego beneficjenta obiektu, zapytaliśmy – jak długo dzieci idą ze szkoły na halę? Okazało sie, że przy obecnej pogodzie, 13 – 14 minut tylko w jedna stroną. Jeśliby mieli jedną lekcje wf, ponad połowę z niej spędziliby w drodze. 

Spotkawszy Tomasza Konitza koło miejsca na mały bar zapytaliśmy go o plany względem tego pomieszczenia. Odpowiedział, że jest otwarty na propozycje. Zaprosił też na pierwszy z planowanych w hali turniejów i wygada z jego planów na to, że obiekt będzie się cieszył powodzeniem.   

Podobne artykuły