Rada Miejska po burzliwej dyskusji przegłosowała likwidację Gimnazjum nr 2 w Obornikach

OBORNIKI. Podczas minionej sesji Rady Miejskiej najważniejszym punktem była uchwała o zamiarze likwidacji Gimnazjum nr 2. Ta sprawa ma już swa historię i dość powiedzieć, że była to czwarta próba likwidacji gimnazjum. 

Naczelnik wydziału oświaty Edward Mączyński nie odnosił się tym razem do względów ekonomicznych, choć te nie są bez znaczenia. Oborniki najwięcej w całej Wielkopolsce dokładają do szkolnictwa i w kraju są niechlubnym liderem kosztownej oświaty. Spowalnia to inwestycje, a te są z powodu zapóźnień konieczne. Edward Mączyński skupił się na rosnącej liczbie uczniów w Szkole Podstawowej nr 2, co o ile nie znajdą się dodatkowe pomieszczenia, spowoduje dwuzmianowość. 

Naczelnika oświaty wspierała dyrektor Święcichowska dając do zrozumienia, że wybór jest nie pomiędzy likwidacją lub jej zaniechaniem, ale pomiędzy nauczaniem na jedną zmianę lub koniecznością, by dzieci kończyły lekcje nawet po 17- stej. 

Przeciw likwidacji była, co zrozumiałe, dyrektorka gimnazjum. – Być może taka decyzja się  opłaca, ale czy warto robić to co sie opłaca –  pytała Aleksandra Mielech i z nieskrywanym żalem dodała – pewnie już niedługo nie będę dyrektorem. Opozycja twierdziła, że w mniejszej szkole jest bezpieczniej i mniej tam wszelkiej patologii. Na to był przygotowany Piotr Desperak. Odczytał raport policji, z którego wynikało, że zdecydowanie najwięcej czynów karalnych popełnili uczniowie Gimnazjum nr 2 w szkole i poza jej murami. 

Edward Mączyński uprzedził z kolei aspekt socjalny sprzeciwu zapewniając, że każdy nauczyciel likwidowanego gimnazjum znajdzie zatrudnienie a na dodatek uczniowie nie zmienią swych pedagogów, bo ci przejdą do trójki wraz z nimi. To miało uspokoić przedstawicielkę rady rodziców Magdalenę Kujawę, którą martwiło to, że dzieci nie zaakceptują nowych uczących. 

Będąca na rozdrożu Waleria Liczak twierdził, że Gimnazjum nr 3 należy przed likwidacja dwójki wyremontować. – Korytarze i toalety są wciąż jak za komuchów, twierdziła radna z SLD. Uspokajał ją wiceburmistrz Henryk Łukaszewski zapewniając, że sytuacja w oświacie się wciąż zmienia i wymusza konkretne potrzeby. – Wszystko co trzeba będzie, zostanie wyremontowane. Przypomniał też, że głosowanie ma dotyczyć jedynie zamiaru likwidacji a związane z tym procedury dają czas na przygotowanie trójki na przyjęcie nowych uczniów. Dyrektor Aleksandrze Mielech i radnym z opozycji przypomniał też, że kilka lat temu wnioskowali, by likwidację przenieść na rok 2007. Jest ona zatem planowa.  

Radna Grażyna Urbaniak przyznała, że to trudna sytuacja a koszt przemian ustrojowych obciążył wszystkich, ale nigdy pracowników oświaty. Ci zawsze mieli gwarancje zatrudnienia. Anna Rydzewska namawiała, aby opozycja i koalicja wzięły od uwagę dobro całej grupy uczniów a nie tylko tych z jednego gimnazjum. Przypomniała też, że w strategii rozwoju Obornik jest zapisana mała hala sportowa perzy Gimnazjum nr 3. 

Wśród przeciwników warto wymienić radną  Annę Dziarmaga, która była zdania, że likwidacja dwójki odbije się niekorzystnie na poziomie nauczania. W jej opinii w Gimnazjum nr 2 są lepsi nauczyciele, niż w trójce – w różnych konkursach nigdy nie zdołałam z nimi wygrać, zapewniła radnych. 

Gdy A.Mielech ponownie dopytywała co z nią będzie, E.Mączyński wyjaśnił, że dyrektor Gimnazjum nr 2 idzie na emeryturę, więc będzie konkurs na nowego dyrektora. Pytań oraz odpowiedzi było więcej. Ich klimat oddaje fillm na naszej stronie internetowej. Były też spory i to nierzadko ostre.  

Ostatecznie za likwidacją "dwójki" było 10 radnych z koalicji, bo radna Liczak się wstrzymała a przeciw było ośmiu radnych z opozycji, bo tu wstrzymał się radny Walkowski. 

Podobne artykuły