Co martwi radną?

OBORNIKI. Walerię Liczak martwią trwające znów przesłuchania byłych burmistrzów. Twierdzi, że nie tyle los owych burmistrzów, co koszty tych spraw ją martwią. Martwi ją także, że przesłuchiwana musi zeznawać a jak twierdzi, coraz mniej pamięta o ich sprawach. Zmartwioną radną pocieszał Henryk Łukaszewski, zapewniając, że gmina kosztów śledztwa nie ponosi. Radził zapamiętać chociaż to, że – przez byłych burmistrzów gmina wciąż ponosi koszty. Na koniec powiedział – dobrze, że ktoś stara się ich sprawki wyjaśnić.

Swoją drogą, nigdy wcześniej nie podejrzewaliśmy radnej o aż tak bliską więź emocjonalną z byłymi ojcami Obornik. 

Podobne artykuły