Rogozińska opozycja w gorączce

ROGOŹNO. Przewodniczący Zdzisław Hinz stał się po ostatniej sesji Rady Miejskiej solą w oku opozycji. Miano mu za złe, że próbował przekonywać radnych do wydania pozytywnej opinii w sprawie uchwalenia studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Rogoźno, do czego miał z resztą pełne prawo, tak jak i każdy inny radny. 

Miano mu też za złe, że nie skłonił się ku propozycji opozycjonistów, by wystąpić na drogę sądową przeciw redaktorowi miejscowego dwutygodnika. Nie dość, że nic nie zrobił w kierunku zakucia redaktora w kajdany, to jeszcze otwarcie zadeklarował – jako przewodniczący nie zamierzam podejmować jakichkolwiek kroków prawnych w stosunku do Gońca Rogozińskiego a jeżeli radni czują się pokrzywdzeni to mają indywidualne prawo do wytoczenia sprawy sądowej redaktorowi naczelnemu. Obecnemu, nie najlepszemu wizerunkowi Rady Miejskiej nie jest potrzebny konflikt z prasą lokalną. 

Jak się zdołaliśmy dowiedzieć, radnym już dziś nie wystarczy głowa naczelnego Gońca. Planują wystąpić na drogę prawną również przeciwko przewodniczącemu Hinzowi, chociaż nie wiadomo jeszcze dokładnie, w jakiej sprawie. 

Oberwało się też i naszej gazecie. Z kręgów opozycji dotarła do nas informacja, jakobyśmy zostali kupieni przez burmistrza Janusa i przewodniczącego Hinza. Jedyna w tym wszystkim pociecha, że idzie zima i ochłodzi kilka gorących głów, a potem znów wszystko wróci do normy.

Podobne artykuły