Po kielichu na rozprawę

OBORNIKI. Sześćdziesięcioletni Oborniczanin – Jan S. ma już swoją kartotekę na policji. Wynika z niej, że bywa z prawem na bakier. To właśnie sprawiło, iż został zobowiązany do stawienia się przed sądem. Pan Jan wezwanie odebrał, ogolił się, włożył nowe ubranie i w środę 21 listopada o godzinie 14:00 stanął przed wysokim sądem w Obornikach przy ulicy Piłsudskiego. 

Bardzo szybko okazało się, że nie może nic wybąkać, bo przedtem napił się dla kurażu. Sąd nakazał przebadanie pana Jana. W wyniku tegoż, stwierdzono że w jego żyłach znajdowało się około dwóch promili alkoholu, czyli 0,99 mg/l w wydychanym powietrzu. 

W zawiązku z powyższym Sąd Rejonowy w Obornikach wystawił nakaz doprowadzenia go do aresztu śledczego w Szamotułach gdzie będzie przebywał aż nie wytrzeźwieje. Za stawienie się na rozprawę sądową w stanie nietrzeźwości i tym samym naruszenie powagi czynności sądowych odpowie osobno i tym razem na trzeźwo.

Podobne artykuły