Kto się boi wiatraków?

ROGOŹNO. W rogozińskim Urzędzie Miejskim powstał nowy projekt studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Rogoźno. We wtorek, 31 lipca odbyła się publiczna debata nad przyjętymi w projekcie rozwiązaniami. Oprócz zagospodarowania ogromnych terenów z przeznaczeniem na budowę osiedli mieszkalnych, nowy projekt zakłada również montaż elektrowni wiatrowych w Pruścach, Parkowie i Gościejewie. 

Propozycja postawienia wiatraków spotkała się z ostrym sprzeciwem mieszkańców Prusiec. Przybyli na debatę ich przedstawiciele w osobach Jarosława Dworakowskiego i Zenona Olendrowicza, nie akceptują, po konsultacji z mieszkańcami wsi, postawienia wiatraków obawiając się, że za ich to sprawą – nastąpi transformacja zarazków chorobotwórczych na dużym obszarze. 

W rogozińskim projekcie na ten temat widnieje zaledwie dwuzdaniowy zapis, dlatego zainteresowani sięgnęli do literatury fachowej. Tam wyrwali z kontekstu kilka informacji i na ich podstawie stworzyli przerażającą wizję, tego co czeka mieszkańców wsi z wiatrakami. – Elektrownie o mocy 2,0 MW można instalować od 4 do 5 km od siedzib ludzkich, ponieważ generują uciążliwy hałas, kręcące się śmigła negatywnie wpływają na zdrowie ludzi mieszkających w tym obszarze jak również są zagrożeniem dla kierowców. Są niebezpieczne dla przelatujących w tym rejonie ptaków, gęsi, żurawi, kaczek, bocianów, które narażone są na śmierć podczas lotu a porozrzucane wokół ich szczątki staną się producentem groźnych chorób – czytamy w przedstawionych informacjach opracowanych przez mieszkańców Prusiec. 

Podobnie sprawa ma się z odrzuconym przez wojewodę dwa lata temu projektem zagospodarowania przestrzennego na obszarze wsi Nienawiszcz i Boguniewo. W nowym studium temat ten powrócił. Już dzisiaj inżynier nadzoru Nadleśnictwa Łopuchówko, Wojciech Napieralczyk, leśniczy Waldemar Głowski oraz nadleśniczy z Durowa, Thomas zapowiadają stanowczy protest przeciwko przekształceniu pól uprawnych sąsiadujących z aglomeracjami leśnymi pod zabudowę i tworzenie na tym terenie aglomeracji miejskich. Wypowiadające się dwa lata temu przeciwko przekształceniu Stowarzyszenie Jezioro Rogozińskie, tym razem milczy. Ma na swą opinie jeszcze czas, ponieważ jeszcze do 22 sierpnia przyjmowane są uwagi, które mogą być ujęte przy ostatecznym zamknięciu projektu.

Nie ma wątpliwości, że obawa mieszkańców ziemi rogozińskiej przed inwestycjami budowlanymi czy wiatrakami może cofnąć region w rozwoju. Jeżeli jednak mieszkańcy taką mają wolę, to ich obywatelskim prawem jest swe wątpliwości wyrażać. 

Podobne artykuły