Radni poparli i pojedli

OBORNIKI. Jeżeli dotąd wieści o sytuacji szpitala i planach jego dyrektora były raczej skąpe, to w minionym tygodni otworzył się worek z informacjami. Radni wysłuchali wiele słów na temat przymiarek do tworzenia centrum leczenia udarów mózgu. Klub opozycyjny wyraził aprobatę wobec działań dyrektora szpitala na rzecz rozwoju powiatowej lecznicy.

Opozycja nie była jednak rada z tempa załatwiania tak ważnej sprawy, przez co brak jej było pełnego poznania szczegółów. Również wadą jest w ich mniemaniu, zbyt mała otwartość zarządu. Okpisz precyzyjnie wyjaśniał – spadło to nagle, bo dyrektor tego wcześniej nie przygotował, a starosta nie będzie go za to teraz ganił. Opozycja powiedziała swoje i złożyła w tej sprawie oświadczenie.

Jednak najbardziej opozycyjny okazał się skarbnik powiatu. Pan Kazimierz nie jest radnym ani nie zasiada w zarządzie, więc musi trzeźwo osądzać to wszystko, co radni mu pozostawiają zwykle po swej kadencji. Widzi on aż trzy zagrożenia. – Do października nie dostaną odpowiedzi o projekcie. Nic nie będzie więcej wiadomo niż dziś. – Teraz łatwo się podnosi rękę, teraz mylą, że to chodzi o lata 2008 /9. W programie norweskim nie ma pewności, czy dostaniemy całość, czy część, Może być, że dadzą połowę i skąd wówczas w przyszłym roku wygenerujemy ponad 3 mln. Może być też tak, że każą wyłożyć całe 6,6 mln a dopiero później oddadzą i co wówczas?

Radni wysłuchali, ale że to nie oni odpowiadają za finanse powiatu wszyscy na raz podnieśli ręce za propozycją starosty. Była to najwyższa pora, bo za drzwiami stała już firma cateringowa z pieczonym prosiakiem, schabami w galantynie a garnirowanymi południowymi owocami oraz innym przysmakami.

Powodem przyjęcia była chęć złożona podziękowania za przekazanie środków na doposażenie szpitala przez władze powiatu i dyrektora lecznicy władzom gmin i radnym,. Na ekranie wyświetlano film pokazujący praktyczne zastosowanie zakupionej aparatury. Ordynator oddziału wewnętrznego chętnie opowiadał o korzyściach płynących z doskonałego i co ważne nowoczesnego przyrządu diagnozującego pracę serca. Stanisław Dobrzyński odpowiadał na pytania, choć nie było ich aż tak wiele.

Goście koncentrowali się raczej na menu a przygotowała je nowa, choć dobrze się zapowiadająca firma cateringowa z Rożnowa. Przemysław Gronostaj zapewnił, że za wszystko zapłacili szczodrzy sponsorzy, czyli: PUCEK – MARKUS, BAHAMA, INTERMARCHE, KOLONIALKA, MASARNIA KARSTUSZ I PIEKARNIA POD ROGALEM. Nic się też nie zmarnowało, bo około 14:30 na salę wbiegło tak na oko ze trzydzieści urzędniczek i błyskawicznie „opróżniło” zastawione suto stoły.

Podobne artykuły