Wójt rozgrzeszony za oszczędności

RYCZYWÓŁ. Ostatnia sesja w Ryczywole była sesją absulutoryjną. Wójt podsumował wykonanie budżetu a radni podjęli decyzję o udzieleniu mu za to absolutorium.

Na zaplanowanych 14.651 tys. złotych dochodu udało się wykonać aż 99,82% planu. Skarbnik wyjaśniła, że to dzięki energicznemu poborowi należnych podatków płaconych na rzecz gminy. Wójta pochwaliła za to opozycyjna zwykle Jolanta Kozakiewicz. Wydatki wykonano jedynie w nieco ponad 90% i to stało się powodem do ożywionej dyskusji.

Część radnych winiło wójta za poczynione oszczędności. Można było ich zdaniem kupić za te pieniądze tańsze przed rokiem materiały budowlane na potrzeby gimnazjum. Jolantę Kozakiewicz „szokowały” oszczędności. – Nie dawał nam pieniędzy na rzeczy potrzebne a potem pieniądze zostały. To dobrze  – wyjaśniła pani skarbnik. Konstrukcja wydatków jest taka, że musi pozostać rezerwa na wypadek, gdyby nagle trzeba było zwrócić kredyt. Dzięki oszczędnościom łatwiej też będzie zaplanować inwestycje w tym roku.

Radna Kozakiewicz miała też swoje krytyczne zdanie na temat inwestycji. – Najbardziej nieudaną inwestycją było zatrudnienie Molskiego na etacie wicewójta. Miał pozyskiwać środki unijne a niczego nie pozyskał. Do funduszy na rewaloryzację wsi nawet nie podszedł. Każda wieś straciła niemal pół miliona.

Radny Gronowski dodał – jestem za a nawet przeciw udzieleniu wójtowi absolutorium. Po tym oryginalnym wstępie skrytykował budową drogi w Skrzetuszu a nie Boruchowie, chodnik przy Kolejowej, który w ocenie pana Piotra źle leży i zniszczoną przez złe decyzje Molskiego płytę boiska. Ostro objechał też wójta za przebudowę wejścia do urzędu gminy, nadmierny koszt a plan rozwoju gminy nazwał kampanią wyborczą. Nie winił Gacka jedynie za ubiegłoroczną suszę i gradobicie.

Były też i pochwały za nowe słupki z nazwami ulic, przebudowę kanału Marunowskiego i przedświąteczną iluminację, jakiej jeszcze Ryczywół nie widział.

Jerzy Gacek odpierał te zarzuty punkt po punkcie, zapewniając radnych, że nie czyni niczego, czego mu przedtem sami nie zlecą. Jego wyjaśnienia potwierdził Henryk Szymkowiak, który zapewnił zebranych, że o polityce wójta słyszał zawsze tylko pochwały a wszystkie te głosy udowadnia wynik wyborów. Do pochwał dołączył się Józef Stróżyński przypominając, że aż siedmiu radnych miało bezpośredni wpływ na kształt budżetu. Wójt dodał, że nie można traktować oszczędności, jako nieszczęście.

Przydługawą dysputę uciął w końcu Witold Kruś proponując głosowanie. Ostatecznie radni jednym głosem udzielili Jerzemu Gackowi absolutorium a wyjątkiem był Piotr Gronowski, który się wstrzymał od głosu. Wójt podziękował wszystkim a z sali otrzymał gromkie oklaski.

Podobne artykuły