Przy drodze jak przy drodze

OBORNIKI. Pan Kazimierz Pietz mieszka w centrum Obornik nieopodal poczty i razi go panujący tam hałas płynący z przejeżdżających tamtędy aut. Napisał pismo do Rady Miejskiej, a Piotr Desperak je odczytał. Jak pisze pan – Kazimierz, hałas aut przenika przez mury, wprawia mu ciało w nieprzyjemne wibracje i szkodzi jego zdrowiu. Wniósł postulat o budowę ekranów dźwiękochłonnych. Zaskoczyło to naczelnika wydziału inwestycji, Jacka Glapiaka, który przyznał, że nie spotkał się jeszcze z tym, by w centrum miasta budowano ekrany.

Na Szymańskiego jest z resztą ograniczenie szybkości a po przebudowie ulicy będzie jeszcze wolniej i ciszej. Przebiega tamtędy droga wojewódzka i nie można na niej ograniczyć ruchu ciężkich TIR-ów. Komisja wniosek pana Pietza odrzuciła.

Podobne artykuły