Mówić,czy przemilczeć?

POWIAT OBORNICKI. Są osoby, dla których gdy nie mówi się o problemach, to tak jakby ich nie było. Należy do nich bez wątpienia przewodniczący Rady Powiatu Andrzej Okpisz.

Swego czasu skarżył się na lokalne gazety, że piszą o powiecie to co piszą. –Ktoś w stolicy to przeczyta i powiat nam zlikwidują – ostrzegał Okpisz. Podczas ostatniej sesji radny Kuźniak zarzucił mu, iż niepotrzebnie ukrywa on sprawy obciążone problemami, bo i tak wypływają gdzieś one pod stałem i budzą emocje.

Podobnego zdania był Krzysztof Paszyk, który oświadczył, że on ani jego klub nie jest zwolennikiem zamiatania problemów pod dywan tylko po to, aby było cicho i miło. – Nie trzeba o tym głośno mówić, bo potem prasa o tym pisze, stwierdził przewodniczący.

Antoni Żuromski dodał, że wytykanie błędów przez opozycję jest pożywką dla lokalnych gazet.

To przypomina czasy, gdy władza twierdziła, że w kraju jest wspaniale, kryjąc prawdę by obywatele byli szczęśliwi a władza była u władzy. Czym się to skończyło, wszyscy wiedzą. Może jednak lepiej mówić otwarcie i zawczasu o problemach niż je dla świętego spokoju kryć i przemilczać.

Podobne artykuły