Przemoc musi być karana w zarodku

OBORNIKI. Do pogróżek a potem i pobić dochodzi w obornickich szkołach niemal co tydzień a bywa, że bójki są tam normalnym zjawiskiem. Gimnazjaliści z obornickiej „dwójki” już od pewnego czasu planowali pobicie swego kolegi Adriana M. Szukali jedynie jakiegoś pretekstu. 19 marca zgłosił on policji, że także gimnazjalista z jego szkoły Mateusz G. razem z kolegami chcą go pobić. Ten ostatni poinformował o tym zastraszanego od pewnego czasu Adriana kilkoma wiadomościami tekstowymi SMS wysłanymi na jego telefon komórkowy. Do pobicia nie doszło, bo wkroczyli do szkoły funkcjonariusze.

Podobna sytuacja wydarzyła się na ulicy Armii Krajowej. W minionym tygodniu 12-letni uczeń pobliskiego Zespołu Szkół poprosił o pomoc policję po tym jak 11-letni Marcin L. i o rok starszy Mikołaj G. kilkakrotnie grozili mu pobiciem.

Policja oba zgłoszenia potraktowała bardzo serio i wdrożyła postępowania. Gimnazjalistom za groźby karalne i próbę pobicia grożą poważne sankcje. Za 11 i 12 nastolatków odpowiedzą rodzice, którzy nie zadbali o należyte wychowanie swych pociech. Jak nas poinformował zajmujący się sprawami nieletnich Arkadiusz Bukowski – nie będzie żadnego usprawiedliwienia dla takich zachowań i czynów. Policja ma siły i środki by zahamować szkolną przemoc. Kary będą adekwatne do czynów a te będą traktowane bardzo serio.

Może to dobra pora, by rodzice zainteresowali się, czym zajmują się ich synowie. Ci którym grożą powinni się zawsze zwracać od razu o pomoc do Policji, po to ona jest. Podobnego zdania jest też Prokurator Rejonowy Jarosław Lewicki. W rozmowie z nami wyraził opinię, iż nie ma dla jego urzędu spraw błahych, jeżeli rodzi się gdzieś przemoc. Nawet ta pozornie drobna będzie surowo karna zanim przerodzi się w czyny burzące poczucie bezpieczeństwa i ładu społecznego.

Podobne artykuły