Odbudowa skarpy i pierwsze zgrzyty

OBORNIKI. Jak już pisaliśmy, skarpa u ujścia Wełny do Warty a znajdująca się na terenie rezerwatu Słonawy zaczęła się niebezpiecznie obsuwać na odcinku co najmniej 800 metrów – po lewej stronie rzeki. Konieczna jest interwencja, bowiem dalsze obsuwanie się podmytej skarpy grozi zatamowaniu ujścia i co za tym idzie, nawet powodzi.

Władze Obornik zabiegają o środki na remont. Został już złożony wniosek w Urzędzie Marszałkowskim. Rezerwat wymusza użycie do stabilizowania brzegu rzeki materiałów naturalnych, co podnosi koszt. Jest on szacowany obecnie na kwotę ok. 410 tys. złotych. W związku z tym Zofia Klimczuk z Wydziału Melioracji Urzędu Marszałkowskiego przybyła do Obornik, by poczynić wstępne ustalenia.

Powstał niestety od razu zgrzyt w relacjach z Wydziałem Ochrony Środowiska Starostwa Powiatowego kierowanym przez Ewę Durasiewicz. Anna Rydzewska nie chcąc ryzykować utraty środków marszałkowskich na remont skarpy poszła z urzędniczką marszałka prosto do starosty Wańkowicza a ten, jak twierdzi Anna Rydzewska, obiecał tak rzecz całą załatwić, by problemów więcej nie było. Jeżeli wszystko dobrze pójdzie, prace związane z umacnianiem skarpy od mostu do ujścia będą mogły ruszyć jeszcze wiosną tego roku.

Podobne artykuły