Wyjątkowy sołtys

OBJEZIERZE. Mieszkańcy Objezierza mają generalnie szczęście do dobrych gospodarzy. Wybrany w poprzedniej kadencji Władysław Winkiel będzie kontynuował swą misję, bo tak jednogłośnie zdecydowali objezierzanie.

Będą go wspierać członkowie nowowybranej rady sołeckiej. Władysław Winkiel jest człowiekiem nadzwyczaj pracowitym. Można go spotkać już o 5 ramo, gdy zbiera śmieci a latem koszącego o świcie trawę, aby wieś była czysta i zadbana.

Obecny na zebraniu wiejskim burmistrz Bogdan Bukowski przypomniał mu, że to nie jest jego zadanie, jednak czystość i ład są dla pana Władysława najważniejsze. Namawia też do tego dzieci, nagradzając je cukierkami za pomoc.

Wieś ma dobrego gospodarza, ale i problemy, których nawet on nie rozwiąże. Mieszkańcy chcieliby gabinet stomatologiczny, gdzie by ich na dodatek leczono za pieniądze NFZ. W starym przedszkolu chętnie widzieliby po remoncie posterunek policji i pocztę, najlepiej jednocześnie. Życzeń było jeszcze więcej.

Bogdan Bukowski ostudził marzycieli oświadczeniem, iż gmina nie może budować prywatnych gabinetów lekarzom, nie może też utrzymywać nadmiernej ilości budynków wiejskich. Przedszkole zostanie podzielone i sprzedane, zanim ząb czasu zamieni je w gruzowisko.

Bardziej przyziemne życzenie miał Stanisław Szczepski. Chciał, aby nazwano w Objezierzu ulice. Usłyszał, że to bardzo prosta sprawa, ale mieszkańcy wsi muszą przyjąć do wiadomości konieczność dokonania licznych zmian w dokumentach, gdy pojawia się nowe adresy.

Podobne artykuły