Śnieżyca i marnotrawienie powiatowych pieniędzy

STOBNICA, OBORNIKI. Gmina Oborniki jest w o tyle niedobrej sytuacji komunikacyjnej, iż ma aż pięciu zarządców dróg. Kto inny dba o drogi osiedlowe, gminne, krajową i powiatowe. O drogi wojewódzkie dbają aż dwa zarządy – w Szamotułach i Czernkowie. Tych ostatnich trzeba było ostatnio mitygować, aby odśnieżyli ulicę Czarnkowską.

Najszybciej reaguje na wezwania zarząd dróg Wojewódzkich z Szamotuł. Na zgłoszenia o licznych dziurach, niebezpiecznych dla kierowców i ich aut, niemal natychmiast ustawili w dwóch miejscach znaki ograniczenia szybkości. Dziury jednak pozostały. By uzmysłowić problem, dość powiedzieć, że tylko w miniony czwartek do policji wpłynęło aż 14 zgłoszeń o zdarzeniach spowodowanych złym stanem drogi. Innego rodzaju problem jest ich zimowe utrzymanie. W gminie czyni to PGKiM. Po naszej uwadze na brak pieczy nad skrzyżowaniem Kowanowska – Polna, jest tam teraz zdecydowanie bezpieczniej. Ostatnie opady śniegu nie przysypały drogowców z gminnej spółki, którzy w miarę sprawnie odgarnęli biały puch udrażniając, chociaż z kilku godzinnym  opóźnieniem, miejskie ulice.

Najgorzej było na drogach powiatowych. Tam zimowym utrzymaniem zajmuje się firma szczególnie bliska sercu dyrektora Powiatowego Zarządu Dróg (PZD). Niestety, najwyraźniej marnuje ona nasze skromne środki Powiatowe.

Dowodem tego może być tylko obrazek ze Stobnicy. „Odśnieżał” tam drogę ciągnik jadący z pługiem zadartym w górę. Sypał sól w 30 centymetrowy puszysty śnieg, co mijało się z jakimkolwiek sensem. Na zwróconą przez sołtysa uwagę, operator stwierdził, że z opuszczonym pługiem nie ujedzie a sól sypie, bo ją gdzieś musi wysypać. Na koniec zbeształ sołtysa słowami, „co cię to obchodzi”. Dopiero interwencja w PZD spowodowała zapewnienie, że sprzęt jeszcze raz przejdzie drogę w Stobnicy. Nikt niestety nie pomyślał, że podwoi to koszt odśnieżania. Najważniejszym było to, „byle się kręcił licznik”.

Pociechą może być, to, że do wiosny coraz bliżej. Śnieg i lód stopnieją, stopnieją też fundusze na powiatowe drogi, dziury jednak zostaną.

Podobne artykuły