Królewna Śnieżka

OBORNIKI, KOWANOWO.  Jeżeli ktoś narzekał na brak zimy, to teraz ją ma w całej okazałości. Zasypana gmina, zasypany powiat, śliskie ulice i chodniki. Jeżeli za ulice odpowiadają zawsze jakieś władze, to za chodniki właściciele posesji. Jednemu z nich zamarzyła się chyba Królewna Śnieżka i mu się spełniło. Śnieżkę spotkaliśmy w miniony czwartek na ulicy Zamkowej. Odśnieżała chodnik tak, że niejeden dozorca zzieleniałby z zazdrości. Może by gmina wzięła Śnieżkę na etat?

W minioną sobotę na ulicy Polnej, posypanej jedynie fragmentarycznie, było tak ślisko, że doszło tam do wypadku. We wsi Kowanowo, gdzie ulica Polna łączy się z Kowanowską nawierzchnia była dziewiczo biała i śliska jak lodowisko. Jadąca tamtędy przedpołudniem swym oplem kobieta, nieco na wyślizganym łuku drogi docisnęła hamulec i na skutki nie trzeba było długo czekać.

Poślizg i głęboki rów z wodą. Prowadzącą auto udało się szybko wyciągnąć, Opla długo nie.

Odcinkiem opisanej drogi opiekuje się PGKiM. Okazało się, że droga bywa zwykła pomijana przy odśnieżaniu. Skrzyżowanie dawno nie widziało też piasku i jazda tamtędy to prawdziwa ruletka, zapewniali nas mieszkańcy Kowanowa.

Dowiedziawszy się o niedociągnięciu prezes PGKiM Henryk Lewandowski poinformował, że w sobotnie przedpołudnie jego firma obsługiwała dwa pogrzeby, więc nie miał kto posypywać. Obiecał piaskarkę dopiero na godzinę 15.

Wysyłanie kierowców piaskarek na pogrzeby, to najlepszy sposób zwiększenia liczby pochówków i podniesienia zysków przez przedsiębiorstwo komunalne. Czy to jednak spodoba się mieszkańcom gminy?

Trzeba będzie coś zmienić w organizacjo pracy PGKiM – zapewnił nas burmistrz Bukowski. Miejmy zatem nadzieję, że już karawan i piaskarka nie wejdą sobie wzajem w drogę.

Podobne artykuły