Mieszkańcy kontra drogowcy

KOWANÓWKO, OBORNIKI. Kilka miesięcy temu do naszej redakcji dzwonili mieszkańcy Kowanówka skarżąc się, że z powodu braku utwardzonej drogi toną w błocie. Gdy drogę zaczęto przebudowywać, dzwonią, że toną w błocie, bo trwa przebudowa drogi.

Obecnie jest układana kanalizacja burzowa na ulicy Tarninowej. Inwestycja napotyka na trudności z powodu kurzawki, cieków wodnych, zimowej pogody i niestaranności samych wykonawców. Źle zagęszczony grunt zapada się i trzeba go zagęszczać ponownie. Nie można dotrzeć (bezpiecznie) Tarninową do Konwaliowej i odwrotnie. Wykonawca prac wyznaczył objazd ulicą Głogową i Wrzosową. Część kierowców skraca go sobie jadąc przez teren placu za sklepem a tam składowane jest kruszywo na podbudowę drogi. Głębokie koleiny wyjeżdżone przez koparki i ciężarówki stają się pułapką dla aut osobowych. Wykonawcę namawiamy do ustawienia informacji o objeździe tak, by nikt nie miał wątpliwości, którędy jeździć i zagrodzenia terenu składowiska, by nikt postronny nie skracał tamtędy drogi.

Tak to już jest niestety, że zanim się zrobi porządek, trzeba zrobić wielki bałagan. Nie tylko dziurawe uliczki Kowanówka czy Bielaw toną w błocie po deszczach i pylą w czasie suszy. Podobny problem ma cała gmina wyjątkowo uboga w nowoczesną infrastrukturę komunikacyjną. Jedynym ratunkiem jest szybkie nadrabianie zapóźnień, to jednak wciąż powoduje napięcia związane z pogarszaniem w trakcie przebudowy i tak już kiepskich dróg.

Wiedzą coś o tym mieszkańcy ulicy Korfantego na obornickich Bielawach. Najpierw przebudowa stała długo w miejscu, bo wykonawca splajtował. Po ogłoszeniu kolejnego przetargu, kolejny wykonawca więcej na początek zepsuł niż naprawił. Tak przynajmniej twierdzili mieszkańcy tej ulicy. Po interwencji burmistrza Bogdana Bukowskiego poprawiono stan przebudowywanego odcinka, chociaż na tyle, że można już tamtędy „jakoś” się przemieszczać. Być może należałoby wzmóc nadzór działu inwestycyjnego nad budowami i uprzedzać mieszkańców o czekających ich w trakcie przebudowy trudnościach, bo może to pozwoli uniknąć niepotrzebnych napięć. Nie da się budować dróg w ciągu paru godzin lub dni, zatem trzeba starać się choć minimalizować konflikty.

Podobne artykuły