Lemański: hańba, Bukowski: demokracja

OBORNIKI. Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej radni głosowali nad wprowadzeniem do porządku dziennego punktu o przebudowie drogi w Maniewie. Większością głosów odrzucili jednak ów punkt, co zdenerwowało Marka Lemańskiego, który zawołał wielkim głosem: hańba.

Odpowiedział mu na to burmistrz Bukowski też jednym słowem: demokracja. Anna Rydzewska wyjaśniła radnym, iż droga w Maniewie była niegdyś budowana przy wsparciu FOGRu. Nie ma jadnak ta te prace żadnej dokumentacji. Okazało się, że ułożono tam kanalizację burzową, ale nie wiadomo jak i gdzie. U sołtysa znalazł się jedynie stary kosztorys. Droga powstawała bez żadnej dokumentacji technicznej, bez pozwoleń, bez rozliczeń i bez inwentaryzacji. Inwestorem była rada sołecka. Gmina musi to teraz  jakoś poukładać i zbadać. Zadanie jest bardzo skomplikowane a inwestycja jest dziwna. Cześć prac wykonano społecznie. Ktoś coś komuś płacił, materiały kupiła gmina, ale brak jest rozliczenia.

Andrzej Walkowski z Maniewa zdaje się wciąż nie chcieć przyjąć tych wyjaśnień do wiadomości. Można zrozumieć jego zdenerwowanie. Sprawę drogi dla swej wsi załatwia juz od dziesięciu lat i wciąż stoi w miejscu. Cierpliwość jego wyborców się kończy, a drogi nie można dokończyć. Można zrozumieć też Marka Lemańskiego, który działa na zasadzie solidarności z kolegą. Nie można natomiast zrozumieć w żaden sposób, dlaczego każdy, kto myśli inaczej niż on sam, popełnia czyn haniebny?

Anna Rydzewska zapewniła nas – dokończymy tę inwestycję we właściwym czasie. Zrobimy to jednak z pełnym poszanowaniem przepisów, jakie dotyczą tego rodzaju inwestycji.

Podobne artykuły