Wszystko przez choinki

ROGOŹNO. Pomiędzy strażakami a burmistrzem Janusem długo trwa zimna wojna. Powodem najnowszego konfliktu stały się święta a dokładniej mówiąc świąteczne choinki.

Strażacy w okresie Świąt Bożego Narodzenia dowozili choinki do szkół, chorym druhom, do kościołów i organizacjom społecznym. Burmistrz Janus wyszedł z założenia, że wóz strażacki to nie bagażówka i żąda od nich zwrotu pieniędzy za zużyte na ten cel paliwo.

Strażacy mają o to żal i oskarżają go o wrogie nastawienie. Ich zdaniem byli lepiej traktowani, gdy byli potrzebni w czasie kampanii wyborczej. Boli ich, że po wygranych wyborach burmistrz powraca do dawnej postawy. Można zrozumieć żal strażaków. Są potrzebni a ich rolę trudno jest przecenić. Jednak z drugiej strony i przy całej sympatii do strażackiej braci, burmistrz ma po stokroć rację. Wozy strażackie mają ściśle określone zadania i na pewno nie mogą służyć nikomu jako bagażówka.

Podobne artykuły