W sprawie włośnicy prokuratura działa bardzo powoli

POŁAJEWO, OBORNIKI. Swego czasu pisaliśmy o sprawie niebezpiecznego zatrucia włośniem. Ofiarą pasożyta padło wówczas ponad stu oborniczan, większo choruje do dzisiaj a warto dodać, że choroba jest jednocześnie groźna i nieuleczalna.

Wszystko wskazywało na to, że zarażono się od wędliny zakupionej w sklepie mięsnym firmy Kraft z Połajewa. Od dnia, gdy sprawą zajął się Ośrodek Zamiejscowy Prokuratury w Czarnkowie śledzimy jej bieg, choć nie bardzo jest co śledzić.

Jak nas poinformowała Prokurator Iwona Fialkowska – postępowanie przygotowawcze w sprawie dotyczącej zatrucia włośniem, między innymi w sklepie w Obornikach toczy się nadal. W chwili obecnej oczekujemy na opinię z Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Poznaniu, której wydanie z uwagi na dużą ilość osób pokrzywdzonych przeciąga się.

Będziemy sprawą interesować się do końca a o postępie śledztwa informować czytelników na bieżąco.

Podobne artykuły