Wielka reorganizacja z dymisją

OBORNIKI. Reorganizacja wchodzącej w skład spółki PGKiM tak zwanej „mieszkaniówki” oczekiwana była już dużo wcześniej a teraz stała się faktem.

Od dawna było wiadomo, że nie da się zarobić na mieszkaniach komunalnych, a spółka musi jednak zarabiać, by miała się z czego utrzymać. W takiej sytuacji lepszym rozwiązaniem wydaje się być zakład budżetowy, który przypisany gminie, będzie pobierał czynsze i jednocześnie utrzymywał substancję lokalową, znajdującą się w nie rzadko dość już opłakanym stanie. W nowej sytuacji długi osób niepłacących czynszów, a jest ich nadal znaczna liczba, obciążą wszystkich oborniczan po równo a nie jedynie spółkę.

Pierwszym krokiem, jaki wykonano w spółce PGKiM, było wypowiedzenie pracy dotychczasowemu szefowi mieszkaniówki Henrykowi Boguszyńskiemu. Kolejnym krokiem będzie zatrudnienie w Urzędzie Miejskim nowego szefa mieszkaniówki, który ją zorganizuje i nie będzie to bynajmniej pan Boguszyński. Jak zdołaliśmy się dowiedzieć, nie potrafił sobie poradzić w PGKiM z powierzonym mu zadaniem, więc pewnie nie zdołałby tego zrobić w zakładzie budżetowym. Przy okazji doszło do kolejnej dymisji w spółce. Dotychczasowy główny księgowy Marian Chudziak nie wykazał się wystarczającą kreatywnością i pomysłami na lepsze zawiadywanie finansami spółki, więc został odwołany i skierowany do znacznie łatwiejszych zadań. Tak przynajmniej dowiedzieliśmy się u samego źródła.

Po reorganizacji PGKiM nadal będzie zajmować się gospodarką komunalną na zasadach konkurencyjności. Prowadząc wysypisko gminne śmieci, ma szansę na wygrywanie przetargów na wywóz nieczystości. Będzie dbać o czystość miasta, do czego jest coraz lepiej przygotowane. Długofalowa polityka inwestycyjna prezesa Henryka Lewandowskiego dała taki efekt, że PGKiM posiada dziś niezły tabor i dobrze przygotowanych pracowników do jego obsługi.

Podobne artykuły