Radni wyszli na swoje

ROGOŹNO. . Radni popierającc podwyżkę poborów burmistrzów, nie zapomnieli i o sobie. Tłumaczy to  jedynie symboliczny protest ze strony opozycji z wyłączeniem Z Nowaka.

Wykalkulowali, że jeżeli są pieniądze na podwyżkę dla burmistrza to, dlaczego nie podwyższyć diet sobie. I tak z dniem 1 stycznia otrzymają według zajmowanych stanowisk odpowiednie podwyżki wahające się w granicy od 5-10%. Diety obliczane są na podstawie minimalnego wynagrodzenia za pracę i wzrastać mogą wraz jego podwyżkami a te trwają.

Podwyżka diet nie będzie dotyczyć jedynie przewodniczącego Hinza, który już ma 200% owej kwoty i jego zastępcy Kuszaka, który ma przypisane 100% a według prawa jest to dieta maksymalna. Diety radnych zależą od stołka: przewodniczący Komisji Rewizyjnej otrzyma 100%, jego z-ca członek komisji 75%, każdy przewodniczący pozostałych komisji 90% a ich zastępcy 70%, pozostali radni po 70%.

Tak jak dotychczas, kwoty ulegną obniżeniu o 10% za każdą nieobecność na sesji lub posiedzeniu Komisji, z wyjątkiem nieobecności spowodowanej wykonywaniem obowiązków, do których radny został oddelegowany przez przewodniczącego Rady. Łącznie wysokość potrąceń nie może jednak przekroczyć 60% miesięcznej diety.

Za tak sformułowaną uchwałą głosowało 13 radnych oprócz przewodniczącego i jego zastępcy, którzy choć projekt przygotowali, i tak nic na podwyżkach nie zyskali, więc wstrzymali się od głosu.

Podobne artykuły