Janus nie pokaże budżetu i straszy radnych

ROGOŹNO.  W trakcie grudniowej sesji Rady Miejskiej Rogoźna powstał problem dotyczący prac nad budżetem. Co prawda burmistrz ustalił już jego ramy, ale i radni chcieliby poznać go i przedyskutować. Radny Olenderski zauważył, iż jest zbyt mało czasu, na zapoznanie się z budżetem i trzeba odłożyć dyskusję i uchwalanie na czas odleglejszy.

Zbigniew Nowak poprosił o materiały za rok miniony i dane dotyczące oświaty, bo bez tego on i koledzy nie mogą podjąć żadnej decyzji. Poparł go w tym radny Szuberski.

W tym momencie bardzo się zdenerwował burmistrz Janus. Obiecał Nowakowi, że ani on ani jego koledzy nie zrobią mu na złość, jak nie uchwalą budżetu w grudniu.

Pani skarbnik uprzedziła radnych, że nie da rady przygotować na przyszłą sesję porównania wydatków z lat ubiegłych a burmistrz Janus zarządził, iż o materiały trzeba się zwrócić na piśmie. – Tajemnicy nie ma, ale żeby tak im pokazywać, to już nie – zakończył swe wystąpienie ojciec miasta i gminy Rogoźno.

Sekretarz Mieczysław Górecki postraszył radnych, że niewłaściwe uchwalanie budżetu może nawet doprowadzić do rozwiązania tej Rady. By podnieść wagę swych słów odczytał zebranym parę paragrafów. Zbigniew Nowak wyglądał na niewystraszonego i poprosił o głos, by rzec – wszyscy mają rację, ale jeżeli budżet ma zostać uchwalony prawidłowo, to zróbmy to porządnie i w zgodzie. Roman Szuberski też dowiódł znajomości przepisów i machnął Góreckiemu kilka paragrafów przez głośnik.

W takiej atmosferze zaczęto mówić w Rogoźnie o budżecie. Czym się to skończy, napiszemy niebawem.

Podobne artykuły