Staruszka pod kołami

BOGDANOWO. W poniedziałek 11 grudnia około godziny 16:30 doszło do kolejnego potrącenia osoby pieszej przez samochód. Jadący przez Bogdanowo drogą krajową K-11 samochodem marki Daewoo Lanos, prowadzony przez 60-letniego mieszkańca Poznania, potrącił przechodzącą przez jezdnię poza przejściem dla pieszych 86-letnią mieszkankę Gołaszyna, która po przewiezieniu do Szpitala Powiatowego w Obornikach zmarła na wskutek doznanych obrażeń. Kierujący pojazdem był trzeźwy.

Świadkiem tego tragicznego zdarzenia był jadący zaraz za Lanosem wicestarosta Przemysław Gronostaj. W jego ocenie kobieta wtargnęła pod auto. Odniosła bardzo poważne obrażenia, ale gdy przy niej stanął wciąż jeszcze żyła. Wezwał pogotowie. Jest strażakiem i chciał ratować ranną. Niestety, nie został przeszkolony w ratownictwie drogowym, więc nie potrafił skutecznie udzielić jej pierwszej pomocy. Niedawno było takie szkolenie i gmina mogła za kwotę 800 złotych przeszkolić ośmiu strażaków z OSP. Jak twierdzi wicestarosta, nie wyasygnowano tej kwoty a życie szybko to zweryfikowało.

Zmarła staruszka już dawno wpisała się w folklor okolic Bogdanowa. Lato czy zima, nierzadko kilka razy dziennie widywano ją, jak pokonywała górę oparta na nieodłącznym rowerze. Mieszkała w pobliży cmentarza komunalnego. Do końca nie chciała w swym domu energii elektrycznej, by żyć zdrowiej i dłużej. Jej plan runął w gruzy, gdy od strony Poznania nadjechał srebrny Lanos.

Podobne artykuły