Kto straszył Adamka

OBORNIKI. Kazimierz Adamek jest od kilku kadencji radnym i zarazem pracownikiem obornickiej oczyszczalni ścieków. Według informacji przekazanych przez Witolda Żółcia redaktorowi Głosu Wielkopolskiego, Kazimierzowi Adamkowi zagrożono zwolnieniem z pracy, jeśli nie zagłosuje za jego odwołaniem z funkcji przewodniczącego Rady Miejskiej Obornik.

To bardzo poważne oskarżenie i nie można przejść nad nim do porządku dziennego. Tak uważa Henryk Łukaszewski i ma zamiar wyjaśnić sprawę do końca. Zażądał od radnego pisemnego oświadczenia, kto mu groził zwolnieniem z pracy w gminnej spółce. Zdaniem wiceburmistrza byłby to zamach na suwerenność radnego. Rzecz taką trzeba natychmiast wyjaśnić i nie zabraknie mu do tego determinacji.

Podobne artykuły