Dożywocie dla zabójcy dziewczyny

POZNAŃ, ROGOŹNO. Swego czasu pisaliśmy o głośnej sprawie Szymon Kalinowskiego, który zabił swoją ciężarną dziewczynę Beatę Dzikowską.

Do tragedii doszło pod koniec grudnia tego roku. Nadchodziły święta. Szymon- student jednej z poznańskich uczelni, chciał sobie ułożyć życie z nowa dziewczyną. Tymczasem jego dotychczasowa sympatia domagała się od niego jakiejś deklaracji i to szybko, bo była już w dziewiątym miesiącu ciąży. Zwabił ją nad Wartę, niemal w centrum Poznania. Tam zadął jej kilkanaście ciosów nożem.

Potem wywiózł ciało pod Rogoźno i ukrył je w dole kloacznym w wychodku na posesji swojej ciotki. Nie było to działanie pod wpływem impulsu, jak starał się dowieść jego obrońca. Szymon miał przygotowany nóż, koce a nawet wodę do umycia rąk. Po zabójstwie wysyłał do siebie, co pewien czas SMSy z jej telefonu a potem pokazywał je jej matce. Miało to oznaczać, że nie są razem a ona żyje i jak twierdził gdzieś wyjechała.

Sąd Okręgowy w Poznaniu orzekł wobec niego pełna winę za śmierć dwojga osób i skazał go za to na karę dożywotniego więzienia.

Podobne artykuły