Zdzisław Hinz powrócił na fotel przewodniczącego Rady Miejskiej Rogoźna

ROGOŹNO. Pierwsza sesja nowej kadencji Rady Miejskiej Rogoźna miała wyjątkowo odświętną oprawę. Był sztandar Rogoźna, poczet, łańcuchy i fanfary a koniec obrad obwieścił stukot laski przewodniczącego.

Głównym punktem tej sesji był wybór tej właśnie postaci. Wybór odbył się już wcześniej w zaciszu gabinetu burmistrza mającego zdecydowaną większość w Radzie i pozostała jedynie formalność.

Po ślubowaniu złożonym przez radnych a pięknie odczytanych przez najmłodszą radna Agatę Pasternak, pani Wanda Wiśniewska, nauczycielka z Parkowa startująca do wyborów z listy lewicy, choć jak sama twierdzi – całkowicie niezależna, zgłosiła kolegę Zdzisława Hinza, jako najlepszego kandydata na przewodniczącego.

Kazimierz Lis zgłosił kandydaturę Andrzeja Olenderskiego. Radna Wanda Wiśniewska zapewniła zebranych, że zna Zdzisława Hinza, jako swego kolegę a przy tym osobę życzliwą i doświadczoną. Radny Lis osobę 47-letniego Olenderskiego przedstawił, jako byłego dyrektora PGR-u a potem pracownika firm o profilu rolniczym.

W tajnym głosowaniu Hinz uzyskał dziewięć głosów poparcia a Andrzej Olenderski zaledwie pięć. Być może byłoby ich nawet sześć, ale na 15 głosów jedynie 14 było ważnych, bo ktoś się pomylił przy stawianiu krzyżyka.

Zdzisław Hinz otrzymał gromkie brawa a radni jednogłośnie przegłosowali uchwałę, na mocy której został on przewodniczącym Rady Miejskiej w Rogoźnie.

Będzie to już jego trzecia kadencja. W krótkim expose obiecał być skuteczny i przestrzegać litery regulaminu rady. Zapewnił burmistrza o swej głębokiej chęci współpracy, licząc przy tym na jego wzajemność. Pan Zdzisław pragnie też współpracować z lokalną prasą a tą właśnie drogą owa prasa deklaruje mu wzajemność.

Podobne artykuły