Rogozińska specjalność – życie na kredyt

ROGOŹNO. Cztery lata temu burmistrz Bogusław Janus zaczynał każde zebranie z każdym środowiskiem od narzekania na to, jak to wielkie długi zostawił mu ustępujący burmistrz Czesław Gruszka. Zadłużenie gminy z tytułu kredytów inwestycyjnych na koniec 2002 roku wynoszące 4.105.000 zł. Nie można zatem nie przyznać mu racji, bo swe urzędowanie zaczął od kredytu, który pozwoliłby przetrwać pierwsze miesiące.

Kredyt skonsumował i ogłosił koniczność zaciskania pasa. Ogłosił, ale nie zacisnął.

Już sam fakt zaciągnięcia w banku PKO 1.500.000 zł kredytu komercyjnego na wysoki procent dalekie było od normalności i oszczędności. Kolejne kredyty spotykały się ze sprzeciwem opozycji nie tyle ze względu na ich wysokość, co z powodu braku poszukiwań tanich kredytów, czy umorzeń.

Były to zobowiązania wieloletnie, co bardzo mnożyło odsetki. Tylko z kredytu 1,5 miliomowego do końca I kwartału 2006 roku urosły do kwoty 201.352,88 zł

Zadłużenie gminy wciąż rosło, a koniczność regulowania bankowych należności ograniczała burmistrzowi zdolność występowania po zewnętrzne środki pomocowe.

Jeżeli Czesław Gruszka zostawiał gminę z długiem w wysokości około 4,1 mln złotych, to Bogusław Janus zwiększył zadłużenie do kwoty 4.401.911,46 zł, nie licząc kredytu w BGK w wysokości 1.488.939,69 zł związanego z obsługą płatności zadania inwestycyjnego budowy kanalizacji sanitarnej, finansowanego z udziałem środków UE

To duża kwota, jak na skromny budżet gminy Rogoźno. Tymczasem niezapłacone gminie podatki od nieruchomości a płacone przez osoby fizyczne, z kwoty 229.771 zł na dzień 31.12.2002 roku wzrosły aż do kwoty 564.407,24 zł na dzień 30.06.2006. Wzrosły też zaległości w podatku rolnym ze 185.932 zł na koniec 2002 roku do kwoty 257.718,32 zł na koniec kadencji.

Wynika z tego niezbicie, że na kredyt żyje nie tylko burmistrz, ale i podatnicy.

Życie na kredyt stało się pewną specjalnością w gminie Rogoźno. Stało się normą. Jeżeli to właśnie miał na myśli Bogusław Janus cztery lata temu, gdy chciał ? ?żeby było normalnie?, to dopiął swego i nauczył tego społeczeństwo.

Niestety jest to droga bez przejazdu i trzeba z niej będzie jak najprędzej zawrócić. To już zadanie kolejnej kadencji burmistrza.

Podobne artykuły