Obornicki ogólniak może wreszcie odzyska dawny blask?

OBORNIKI. Niedawno pisaliśmy o zapaści finansowej, do jakiej doprowadziły władze powiatu obornickiego Liceum Ogólnokształcącym w Obornikach. Dyrektor Tomasz Szrama niezrażony na szczęście problemami finansowymi, intensywnie myślał jak zorganizować środki na konieczne inwestycje i remonty.

Pieniądze przeznaczone na płace, uzupełnia na wniosek dyrektora organ prowadzący z dotacji oświatowej. Gorzej z wydatkami rzeczowymi. W tym roku, pomimo wielu zabiegów, nie udało się pozyskać,,wydeptanych" już przez Tomasza Szramę 80 tysięcy zł na remonty z kasy Urzędu Marszałkowskiego, bowiem w ostatniej chwili okazało się, że urząd w bieżącym roku dofinansowuje inwestycje w szkołach prowadzonych przez gminy a nie powiaty.

Tymczasem wielkim marzeniem dyrektora jest przekształcenie zdewastowanego boiska w nowoczesny plac sportowy. Tomasz Szrama wierzy jednak, że na inwestycje związane ze sportem uda mu się w końcu zdobyć pieniądze z Poznania dzięki swemu uporowi.

Niedawno dobiegła końca wymiana przerdzewiałych rynien na całym budynku szkoły i podłączenie ich do kanalizacji burzowej, dzięki czemu zakończyło się systematyczne podtapianie gmachu przez wodę deszczową. Przełożono też dachówki w najbardziej niestabilnych  fragmentach dachu oraz wykonano generalny remont zniszczonej wieżyczki na budynku głównym. Zrzucono wreszcie szpecącą i nieużywaną od kilkunastu lat ogromną antenę zbiorczą, która była niemal symbolem szkoły poprzez swe rozmiary. Przeprowadzono porządny remont piwnic. W tej części piwnicznej znajdowało się mieszkanie woźnej i palacza. Poprzedniczka Szramy przez kilka usiłowała pozbyć się lokatorów nie przebierając przy tym w środkach. Tomasz Szrama spróbował w sposób pokojowy i problem rozwiązał.

Po wyprowadzce lokatorów mieszkanie osuszono i po generalnym remoncie przekształcono je na dwie klasy i korytarz szkolny. Długo by można wymieniać prace, jakie udało się energicznemu dyrektorowi przeprowadzić w szkole pomimo szczupłych środków. Większość prac przeprowadzono dzięki sponsorom i rodzicom uczniów.

Zrobiono też wreszcie porządek z terenem przy froncie szkoły. Tu znów przydało się zaangażowanie rodziców. Zaoszczędzona tą drogą pieniądze pomogły w zakupie nowoczesnego sprzętu nagłaśniającego, projektora multimedialnego z laptopem i porządnego cyfrowego aparatu fotograficznego.

Dyrektor Szrama marzy taraz, aby połączyć wszystkie sale siecią internetową. Na razie udało się wstawić komputery podłączone do sieci w bibliotece szkolnej i pokoju nauczycielskim. W planach jest zorganizowanie drugiej pracowni komputerowej w związku z chęcią wprowadzenia zajęć informatyki w jak największej ilości klas. Trzeba też myśleć nad zdobyciem środków na utworzenie nowoczesnych pracowni języków obcych.

Tu warto dodać, że języki obce są uczone teraz w sposób odmienny niż w poprzednich latach. Uczniowie na po wstępnych testach są przydzielani do grup międzyklasowych o różnym poziomie zaawansowania. Dzięki stworzeniu takich grup mogą też wybierać indywidualnie język, którego chcą uczyć się w zakresie rozszerzonym. W ubiegłym roku wprowadzono w szkole język łaciński dla klas biologiczno-chemicznych.

Tomasz Szrama jako optymista twierdzi, że pieniędzy jest pod dostatkiem, trzeba tylko umieć i chcieć je pozyskiwać z różnego typu funduszy, organizacji, fundacji i urzędów. Nikt na razie tego w Starostwie nie robi. Może zmiana władz powiatu ułatwi dyrektorowi sięganie po środki z zewnątrz.

Obornicki ogólniak jest coraz popularniejszy. Warto w niego inwestować i na szczęście ma dyrektora, który wie jak, w co i skąd.

Podobne artykuły