Były burmistrz wypuszczony za kaucją

OBORNIKI. W ostatnich dniach grono znanych oborniczan, opuściło zajmowane od dłuższego czasu więzienne cele by wrócić na rodzinną Ziemię Obornicką. Na świeże powietrze wyszedł za poręczeniem finansowym między innymi były prezes pływalni Grzegorz N. Będzie oczekiwał na swój proces w domowych pieleszach. Nim jednak zasiądzie na ławie oskarżonych, przedtem stanie przy barierce dla świadków w procesie przeciwko budowniczym pływalni.

Do domu wrócił również za poręczeniem finansowym były burmistrz Obornik Janusz K. W samą porę, bo stracił na wadze ponad połowę dotychczasowej masy ciała, czym nieco uszczuplił stan posiadania naszej gminy. Czekając na swój proces, może zadbać o powrót do dawnej wagi.

W podobnej sytuacji jest też Zdzisław Ż. Nieco wcześniej wyszedł na wolność również Jerzy O., o czym już pisaliśmy. Jest on, tak jak i inni, zamieszany w sprawę mafii paliwowej. Dzięki decyzji sądu, Obornikom powiększył się elektorat wyborczy.

Podobne artykuły